Dziś obchodzimy 70. rocznice śmierci wielkiego bohatera i Polaka, oficera Wojska Polskiego i Armii Krajowej, dowódcę 5. Wileńskiej Brygady AK, Żołnierza Niezłomnego.

Zygmunt Szendzielarz ps. „Łupaszka”- urodził się 12 marca 1910 r. w Stryju w obwodzie lwowskim. W wieku siedmiu lat rozpoczął naukę w szkole powszechnej we Lwowie.

24 czerwca 1930 r., w okresie gimnazjalnym, ukończył kurs przysposobienia wojskowego w 53. pułku piechoty.. Gimnazjum ukończył 27 czerwca 1931 r. z ogólną oceną dostateczną. 14 listopada 1931 roku na ochotnika zgłosił się do Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowie Mazowieckim. W 1934 r., idąc w ślady starszego brata Mariana, ukończył Szkołę Podchorążych w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu i został mianowany podporucznikiem. Po promocji przydzielono go do 4. Pułku Ułanów Zaniemeńskich w Wilnie, na stanowisku dowódcy plutonu. We wrześniu 1939 r. dowodził szwadronem, wyróżnił się podczas przeprawy przez Wisłę w okolicy Magnuszewa. Wojnę obronną kończył w grupie operacyjnej gen. Władysława Andersa. Dostał się do niewoli, z której udało mu się uciec do Lwowa. Wielokrotnie nieudolnie próbował przedostać się do Francji, by wstąpić do odtwarzanego Wojska Polskiego. Po nieudanych próbach wyjazdu na zachód, wstąpił do konspiracji na Wileńszczyźnie. W opiniach sporządzonych przez jego przedwojennych dowódców możemy wyczytać: „charakter wyrobiony, wesoły, czasem porywczy, ambitny, pewny siebie, wybitnie koleżeński i ofiarny, sumienny, obowiązkowy, zamiłowany w służbie wojskowej, energia i wytrzymałość bardzo duża,”. Nie tkwił nosem w regulaminach i książkach, był natomiast świetny w takich dziedzinach jak służba polowa, wyszkolenie bojowe. Był typem żołnierza w każdym calu, był urodzonym kandydatem na dowódcę. Do ideałów patriotycznych wpajanych przez matkę, podczas szkolenia wojskowego dołączyły cechy, które uczyniły go doskonałym dowódcą liniowym. Był także wybornym jeźdźcem i wspaniałym szermierzem, co udowodnił w 1933 r., gdy wygrał Bieg Świętego Huberta, a rok później Puchar płk. Tomasza Dobrzyńskiego we władaniu bronią białą.

W konspiracji utworzył 5. Brygadę Wileńską AK. Był świetnym dowódcą i znakomitym przyjacielem, cieszącym się szacunkiem wśród podkomendnych. Ostrożny w swoich rozkazach – nie narażał niepotrzebnie swoich ludzi. Po akcji „Ostra Brama” nie podporządkował się Sowietom. Poprowadził swoje oddziały w kierunku zachodnim, na ziemię białostocką, gdzie reaktywował 5. Wileńską Brygadę. Zaciekle walczył z nowym okupantem na Pomorzu Gdańskim, Warmii i Mazurach i na ziemi białostockiej aż do 1947 r. Z powodu braku realnych szans na zwycięstwo powrócił do cywila. Osiadł niedaleko Zakopanego, gdzie w 1948 r. został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. Bestialsko torturowany przez ponad 2,5 roku – pozostał niezłomny. Skazany na ośmiokrotną karę śmierci. Nie prosił o łaskę, ponieważ nie czuł się winny. Zamordowany strzałem w tył głowy 8 lutego 1951 r.

CZEŚĆ I CHWAŁA BOHATEROM

Mateusz Hanusiak