„Bad Boys for life”

W styczniu 2020 roku w Berlinie odbyła się premiera najnowszej części filmu, w której w główne role wcielają się Will Smith oraz Martin Lawrece – „Bad Boys for life”.
Razem z przyjaciółmi podjęliśmy decyzję, że wybierzemy się na nią, by na własne oczy móc zobaczyć to wydarzenie.

Chcąc zająć jak najlepsze miejsca przy barierkach na czerwonym dywanie, udaliśmy się na miejsce premiery kilka godzin przed przyjazdem gwiazd. Niestety pogoda nam nie sprzyjała, co jakiś czas obficie padało, ale przewidzieliśmy taki scenariusz i mieliśmy parasole, jak i płaszcze, dzięki czemu nie mogliśmy dalej pilnować swoich miejsc. Z upływem czasu zaczęło pojawiać się coraz więcej osób, przez co coraz trudniej było zatrzymać swoje miejsca.

Kiedy zjawiła się obsada filmu, ludzie wręcz oszaleli – nie zważając na innych, kładli na głowach osób przed sobą swoje rzeczy do podpisania, by to im, a nie komuś innemu udało się uzyskać autograf. Pod tym względem było to moje najgorsze doświadczenie z ponad 15-letniej działalności kolekcjonerskiej.

Finalnie jednak udało mi się uzyskać podpis, a także sfotografować z Willem Smithem, co było głównym celem tej wizyty. Spotkałem także Jerry’ego Bruckheimera, jednego z najważniejszych producentów filmowych na świecie (m.in.: seria „Piraci z Karaibów” i „Bad Boys”, „Gliniarz z Beverly Hills”, „Top Gun”, etc.) oraz Bilalla Fallaha i Adila El Arbi – reżyserów „Bad Boys – for a life”.

Niespodziewanie, jako gość premiery, zjawił się Kingsley Coman – skrzydłowy Bayernu Monachium, srebrny medalista Mistrzostw Europy 2016, czterokrotny mistrz Niemiec, dwukrotny mistrz Francji i Włoch, z którym także udało mi się sfotografować.

Michał Bazela