W ciągu ostatnich paru lat Polska mocno straciła w oczach świata. Ze zgrozą należy stwierdzić, że wielu rodaków Polskę uważało za kraj gorszy od innych i nie czuło dumy ze swojego pochodzenia. Dowodem na to są miliony młodych, którzy opuścili ojczyznę, by zarabiać na chleb za granicą. Wielu z nich nie chce się identyfikować ze swoim krajem, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie był on na arenie międzynarodowej odbierany poważnie. Nawet jeśli ktoś nie interesuje się polityką, to decyzje podejmowane przez rządzących podświadomie wpływają na człowieka.

Wiele razy Polacy stawali się bohaterami w oczach świata. Setki lat temu, kiedy państwem władał król Jan III Sobieski, armia polska wraz z nim na czele ruszyła na odsiecz Europie zagrożonej inwazją muzułmańską. Wówczas 12 września 1683 roku polska husaria zmiotła w pył pod Wiedniem najeźdźcę i zatrzymała zwycięski marsz Kara Mustafy. Historia ta powtórzyła się wiele lat później i w zupełnie innych okolicznościach. Wówczas przeciwnikiem Rzeczypospolitej, która dopiero odzyskała niepodległość, jak i całego świata był Włodzimierz Lenin wraz z członkami sowieckiego politbiura: Józefem Stalinem, Lwem Trockim, Grigorijem Zinowiewem oraz Lwem Kamieniewem. Po ataku bolszewików na Polskę, wielu przywódców szykowało się do kolejnej wojny sądząc, że nasz kraj się nie utrzyma i rewolucja bolszewicka rozleje się na całą Europę. Tymczasem w 1920 roku na przedpolach Warszawy Wielka Rewolucja legła w gruzach. Polacy dokonali cudu nad Wisłą i powstrzymali wielkie zagrożenie dla Europy Zachodniej. Przykłady militarnych zasług Polski dla świata można mnożyć i wcale nie trzeba wybiegać w odległą przyszłość od roku 1920. Już w trakcie II wojny światowej Polacy ponownie przysłużyli się światu przyczyniając się do zwycięstwa aliantów w bitwie o Anglię. Do dzisiaj na całym świecie wspomina się słowa Winstona Churchila, w których chwali pilotów bohaterskiego Dywizjon 303: „Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak niewielu”.

Rzeczpospolita wiele razy w swojej historii doświadczała różnych tragedii. Dawała jednak radę z nich wyjść, przysługując się nieraz przy tym światu. Nawet kiedy Polski nie było na mapach, to duch nie gasł i w ludziach była podsycana nadzieja na odzyskanie niepodległości i na wolną Polskę. O podsycanie tego ducha dbali wielcy poeci, którzy z czasem zyskali uznanie na całym świecie. Na wyróżnienie zasługują przede wszystkim romantycy: Adam Mickiewicz, Cyprian Kamil Norwid czy Juliusz Słowacki. Cała trójka przebywała na emigracji w Paryżu, który wówczas był azylem dla wszelkiej maści artystów. Wtedy właśnie powstały wielkie dzieła takie jak „Dziady” czy „Pan Tadeusz”. Dały świadectwo, że Polska faktycznie była „Winkelriedem narodów”, jak to określił w swoim dramacie „Kordian” Juliusz Słowacki.

Jeśli mówi się o romantykach, to nie sposób nie nawiązać do wielkiego Polaka – Karola Wojtyły, który w 1978 został wybrany na Stolicę Piotrową i rozpoczął swój pontyfikat. Spośród wielu darów, jakie Polska dała światu, Karol Wojtyła jest zdecydowanie tym najcenniejszym. To bez wątpienia człowiek, który zmienił losy świata, a przybył z dalekiego kraju, boleśnie doświadczanego w przeszłości, tak i w latach siedemdziesiątych oraz później. Nie ma wątpliwości, że Jan Paweł II miał ogromny wpływ na losy świata. Swoją charyzmą pokazywał wszystkim ludziom drogę i prowadził ich ku dobremu. Nie skupiał się na ogóle ludzkości – próbował dotrzeć do wszystkich grup społecznych, wszystkich zawodów, tak starych jak i młodych – do nich przede wszystkim. Jan Paweł II był niestrudzonym wojownikiem o wolność i godność wszystkich ludzi. Swoimi działaniami przyciągał ludzi do siebie, a ci go kochali. To właśnie on dawał Polakom nadzieję na poprawę swojej niełatwej sytuacji w komunistycznym państwie.

Jan Paweł II był papieżem, który przez cały swój pontyfikat podejmował próby zjednoczenia ludzi – także wyznawców innych religii. Dialog był dla niego bardzo ważny i na nim opierał wszystkie swoje czyny. Z niego wywiązały się również Światowe Dni Młodzieży, które są widoczną iskrą Miłosierdzia Bożego, która w 2002 roku wyszła z krakowskich Łagiewnik na cały świat.

Papież – Polak. Przez wieki wydawało się to nierealne. Mało kto potrafił sobie wyobrazić, by następcą św. Piotra został ktokolwiek inny aniżeli Włoch. W 1978 roku stało się inaczej. wybrano Polaka, który zmienił świat. Jeśli się zastanowić, to być może dlatego Polska musiała tyle wycierpieć, tyle przejść i doświadczyć tylu tragedii, by zasłużyć na swojego papieża, który dając przykład Polakom, dawał go całemu światu. Dzięki niemu Polska ponownie odegrała ważną rolę – bo wydała najzacniejszą osobę w dziejach świata. Polacy mają być z czego dumni, ale by tak było, to trzeba pielęgnować tradycję, historię oraz pamięć o przeszłości. Dzisiaj na szczęście idzie to już w dobrą stronę.

Jakub Strzelka,

II rok dziennikarstwa