Chciałbym wam przekazać to moje marzenie, tę moją fantazję, której realizacja jest w waszych rękach i umysłach: chciałbym, żeby ta szkoła, wasza szkoła, stała się szkołą rycerską polskiego dziennikarstwa XXI w. Tego wam gorąco życzę – mówił do studentów Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu podczas inauguracji roku akademickiego w 2006 r. były premier Jan Olszewski. Jego przemówienie zostało przypomniane podczas poniedziałkowych „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Jan Olszewski wspomniał, jak jeszcze pod koniec lat 90’ był oprowadzany przez o. Tadeusza Rydzyka CSsR po terenach dzisiejszego kampusu akademickiego i siedziby TV Trwam. Jak zaznaczył, nie do końca wierzył, że powstaną wszystkie te dzieła.

– Nie mogę sobie odmówić tego, co może mi się nie należy, powiedzenia kilku słów. Już nie jako przedstawiciel prezydenta, tylko po prostu od siebie, osobiście. Muszę się wytłumaczyć, dlaczego to robię. Kiedy tu byłem pierwszy raz, to było tylko skromne radio. To było kilka, może kilkanaście lat temu. Oprowadzał mnie tutaj po dość pustawym terenie o. Dyrektor i opowiadał: „Tu będziemy mieli studia radiowe, a tu zbudujemy halę telewizyjną. Tu będzie szkoła, a tam akademik”. Ja, człowiek małej wiary, tego słuchałem i myślałem sobie: „Jakie to miłe fantazje. Jakie to ładne marzenia”. A teraz widzimy je już zmaterializowane – mówił były premier.

Jak dodał, w swoim życiu również miał krótki epizod dziennikarski.

– To mnie ośmiela do przekazania mojego marzenia, które chciałbym przekazać najmłodszym uczestnikom, ale i najważniejszym naszej uroczystości – studentom tej uczelni. W moim dość długim życiorysie miałem epizod kariery dziennikarskiej. To się dla mnie źle skończyło, ale to jest inna sprawa. Było to pół wieku temu, kiedy był tzw. Polski Październik. Należałem do zespołu pisma, które odegrało pewną rolę. Przy wszystkich słabościach, błędach, o tyle jestem dumny z tego epizodu, że w godzinie próby, jaką jest zawsze dla każdego dziennikarza stawanie w obronie prawdy i przyjęcie za tę prawdę pełnej odpowiedzialności, że w tej godzinie ten zespół taki, jaki był, odpowiedział jednoznacznie: opowiedział się jednoznacznie po stronie prawdy przeciwko kłamstwu i przyjął wszystkie tego konsekwencje. Pismo zostało zamknięte, ludzi pozbawiono prawa wykonywania zawodu. Tak się skończyła wtedy moja kariera dziennikarska. Naszych czytelników biło na ulicach ZOMO, ale po pół wieku to my jesteśmy zwycięzcami. To my mamy prawo do dumy – podkreślił Jan Olszewski.

Były szef rządu polskiego mówił do studentów toruńskiej uczelni, że dziennikarstwo jest trudnym, zawodem – jest to służba prawdzie.

– Wybieracie trudną drogę. Zawód dziennikarz to nie jest kariera, to jest służba – służba prawdzie. Trzeba w tej służbie wykazać wiele rozsądku, wiele profesjonalnych zdolności, ale i wiele męstwa. Może właśnie tego najwięcej. Będziecie pełnili tę służbę w czasach bardzo trudnych. Nasz współczesny czas niektórzy porównują do najgorszych czasów w dziejach RP – do I połowy XVIII w. – czasów saskiego upadku. Mam nadzieję, że to przesada. Ale jeżeli już przy tym jesteśmy, to może warto przypomnieć fakt, z pozoru drobny, od którego zaczął się proces wychodzenia Polski z tego dna w XVIII w. To był fakt z pozoru nic nieznaczący. Pewien zakonnik założył szkołę. Było to Collegium Nobilium ks. Stanisława Konarskiego. Od tego się wszystko zaczęło. Od tego odrodziła się Polska. Tak jak tradycja polskiego oręża, wtedy również porzucona, nieprawiona odrodziła się w Szkole Rycerskiej Czartoryskiego. Chciałbym wam przekazać to moje marzenie, tę moją fantazję, której realizacja jest w waszych rękach i umysłach: chciałbym, żeby ta szkoła, wasza szkoła, stała się szkołą rycerską polskiego dziennikarstwa XXI w. Tego wam gorąco życzę. Szczęść wam Boże – zaznaczył Jan Olszewski.

RIRM