ROZMOWA z Jakubem Jóźwiakiem, studentem III roku dziennikarstwa w WSKSiM w Toruniu

Już od wielu lat Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu organizuje warsztaty medialne dla młodzieży pt. „Nowe widnokręgi”. Na czym one polegają?

– Jest to możliwość zapoznania się z pracą dziennikarza niejako od środka. Warto zaznaczyć, że jest to wydarzenie cykliczne oraz ogólnopolskie, ponieważ nie mają one miejsca tylko w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, ale od czasu do czasu studenci uczelni wraz z pracownikami Telewizji Trwam oraz Radia Maryja jadą do jakiejś miejscowości, aby zaprezentować młodzieży, jak wygląda praca dziennikarza.

Czego młodzież szkół podstawowych i liceów może się na nich dowiedzieć?

– Niektórzy sądzą, że dziennikarz to tylko osoba, która czyta wiadomości. Nie jest to do końca prawda, ponieważ przy tworzeniu serwisu informacyjnego pracuje cała redakcja, składająca się co najmniej z kilku osób. My staramy się właśnie uczestnikom warsztatów przedstawić, jak funkcjonuje redakcja. Główną osobą jest wydawca, który zleca tematy – takie, które są ważne i mogą zaciekawić odbiorców. Często sugeruje też, z jaką osobą powinniśmy zrobić wywiad, aby udokumentować newsa. Jest też dziennikarz oraz – w przypadku telewizji – operator kamery. Ich zadaniem jest nagranie „setek” (krótkich wypowiedzi) oraz rozmowy z gościem lub komentatorem do danego tematu. Następnie, po napisaniu newsa, do pracy przystępuje korektor, który sprawdza, czy wiadomość została przygotowana poprawnie gramatycznie i stylistycznie. Na koniec wiadomości musi zaakceptować wydawca i to on decyduje o ich kolejności podczas serwisu informacyjnego.

Równolegle do warsztatów medialnych odbywają się także warsztaty muzyczne. Czy one także cieszą się dużym zainteresowaniem?

– Owszem, bywało nawet, że powstawały trzy grupy na takich warsztatach. Osoby te są szkolone pod okiem zespołu Lumen. Uczestnicy warsztatów muzycznych swoim śpiewem i graniem angażują się w Mszę Świętą. W końcu jedną z form uwielbienia Pana Boga jest śpiew. Przy okazji chciałbym dodać, że wszyscy uczestnicy, niezależnie, czy zapisali się na warsztaty dziennikarskie czy muzyczne, mają też możliwość skorzystania z zajęć tanecznych oraz informatycznych. Te ostatnie prowadzą studenci III roku informatyki.

Szkoła organizuje także warsztaty wyjazdowe. W miastach, w których się one odbywają, cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Z czym to jest związane?

– Główne warsztaty odbywają się w Toruniu dwa razy w roku, w lutym oraz sierpniu. Wiemy jednak, że nie każdy ma możliwość przyjazdu, dlatego uczelnia we współpracy z pracownikami Radia Maryja oraz Telewizji Trwam organizuje warsztaty w różnych miejscowościach. Ostatnio np. odbyły się trzydniowe szkolenia w Tomaszowie Mazowieckim, wcześniej były m.in. w Łukowie, gdzie udział wzięła duża grupa uczniów z miejscowych szkół. Sam też, jako licealista, miałem okazję uczestniczyć w tych warsztatach w Gdańsku, gdzie mieszkam.

Główny ciężar organizacji warsztatów biorą na siebie studenci WSKSiM. Chętnie się w to angażujecie?

– Chcemy też w ten sposób zachęcić uczestników, aby przyszli na studia do WSKSiM. Studenci mają możliwość porozmawiania z uczniami i opisania im, jak wygląda życie akademickie oraz studenckie. Młodzież chętnie bierze pod uwagę opinię swoich rówieśników, ewentualnie osób o kilka lat starszych, ponieważ dobrze się rozumiemy. Na warsztatach w Toruniu na przykład zauważyłem, że uczestnicy pytają studentów, którzy wówczas sprawują funkcję opiekuna, jak wyglądają studia oraz jaka jest możliwość znalezienia pracy po zakończeniu nauki.

Zna Pan osoby, które zdecydowały się zostać dziennikarzem po udziale w warsztatach medialnych?

– Owszem, znam kilka osób, w dodatku niektóre powiedziały, że wiążą swoje studia z WSKSiM, ponieważ jest to uczelnia, która od pierwszego roku studiów prowadzi zajęcia nie tylko pod kątem teoretycznym, ale też praktycznym, a jak mówi znana maksyma: „praktyka czyni mistrza”. Chciałbym też zaznaczyć, że kilkoro studentów, którzy kiedyś byli opiekunami podczas warsztatów, teraz pracuje jako dziennikarze w telewizji lub radiu.

Nie byłoby warsztatów, gdyby nie decyzja wielu Polaków, którzy zdecydowali się przekazać 1 proc. podatku dochodowego na Fundację Nasza Przyszłość. To z tego źródła finansowane jest to wydarzenie. W ten sposób tysiące Polaków bezinteresownie wspiera Państwa pracę.

– Jesteśmy bardzo wdzięczni za każdą pomoc. Właśnie dzięki temu 1 proc. mamy środki, aby organizować warsztaty na terenie całej Polski i przekazać tę wiedzę młodym pokoleniom. Za pośrednictwem „Naszego Dziennika” pragnę w imieniu nas wszystkich podziękować za każdą ofiarę. Niby jeden procent – ale ile on daje nam możliwości, abyśmy potrafili zrobić jeszcze więcej dla młodych Polaków, którzy będą kiedyś ostoją całego Narodu. Jeszcze raz Bóg zapłać!

Dziękuję za rozmowę.

Przekaż 1 proc. swojego podatku na rzecz Fundacji Nasza Przyszłość – numer KRS 0000091141