Miłośnik filozofii i prawdy

Przyjaciel Boga i człowieka – miłośnik filozofii i prawdy

Homilia podczas pogrzebu śp. ks. prof. zw. dra hab. Andrzeja Maryniarczyka wygłoszona dnia 30 grudnia 2020 roku w kościele Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Lublinie.

1. Z łona świata do łona wieczności
„Dusze sprawiedliwych są w ręku Boga i nie dosięgnie ich męka. Zdało się oczom głupich, że pomarli, zejście ich poczytano za nieszczęście i odejście od nas za unicestwienie, a oni trwają w pokoju” (Mdr 3,1-2). Drogi Księże Profesorze Andrzeju, wybraliśmy te słowa z Pisma Świętego, z Księgi Mądrości, aby nam się nie wydawało, że całkowicie znikłeś spośród nas, że zostałeś unicestwiony przez złowrogą pandemię Covida 19. Zakończyło się jedynie twoje życie biologiczne w ciele, a dusza sprawiedliwa jest w ręku Boga. Nasz Mistrz w filozofii, ojciec Mieczysław Albert Krąpiec, uczył nas, że człowiek, otrzymując istnienie od Boga, w swojej totalnej egzystencji przechodzi przez trzy łona: łono matki, łono świata i łono wieczności. W tym trzecim zostaje na zawsze. A więc jesteś, trwasz w pokoju, słyszymy jakby z głos z twojej trumny: „non omnis moriar”- „nie cały umieram”. Jest nam jednak żal, że już nastąpiło to przejście z łona świata do łona wieczności, gdyż tak dobrze nam było tutaj z tobą. Mieliśmy pewność, że jesteś, że upomnisz się o prawdę, że gdy pojawią się na widowni świata kłamcy czy złoczyńcy, staniesz za katedrą profesorską, czy przed mikrofonem Radia Maryja i powiesz, gdzie jest prawda, gdzie jest dobro, gdzie piękno. Bolejemy, że to już teraz wybija godzina rozstania się z tobą. Starożytni Grecy mawiali: „Ulubieńcy bogów umierają młodo”. W Biblii zaś znajdujemy słowa: „Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele. Dusza jego podobała się Bogu, dlatego pośpiesznie uszła spośród nieprawości” (Mdr 4,13-14). Księże Profesorze, wiemy, że to nie nasza decyzja, może i nie twoja, gdyż na twoim naukowym warsztacie pozostało tyleż rozpoczętych, nie dokończonych prac. Chylimy jednak w pokorze czoła przed wyrokiem Bożej Opatrzności. Pocieszenie znajdujemy w słowach Pana Jezusa, które przed chwilą słyszeliśmy: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (J 14,2-3). Tak oto przychodzi Chrystus po swoich, by ich przeprowadzić przez bramę śmierci do łona wieczności. Wierzymy, że to Bóg w niepojętej dla nas logice swego działania, wybrał ten czas przyjścia po ciebie, tak jak kiedyś wybrał ci godzinę poczęcia i przyjścia na świat.
Drogi Księże Profesorze, drogi Przyjacielu, twoje ziemskie życie zawiera dla nas przesłanie, które chcemy rozpoznać spoglądając na drogę twego życia. Spojrzymy na trzy ziemskie domy, które cię przygotowały do wejścia do Domu Ojca.

2. Ziemskie domy śp. ks. prof. Andrzeja Maryniarczyka

a) Dom pierwszy – dom rodzinny
Drogi Księże Profesorze, udajemy się wraz z tobą do pierwszego twego domu – domu rodzinnego w Witowie, do wioski położonej kilkanaście kilometrów od Zakopanego, miejscowości, która w roku 2006 obchodziła 400 lat swego istnienia. To tam 26 stycznia 1950 roku przyszedłeś na świat. Na chrzcie świętym otrzymałeś imię Andrzej. Tam spędziłeś pierwsze 13 lat życia. To była dla ciebie pierwsza ojczyzna, o której nigdy nie zapomniałeś Tam w rodzinnym domu miał miejsce pierwszy, bardzo ważny etap twojej edukacji. Stamtąd, z domu rodzinnego, wyniosłeś cenne wiano w postaci dobrego wychowania. W Witowie uczęszczałeś do szkoły podstawowej, w domu rodzinnym i w kościele parafialnym wzrastałeś w pobożności. Pobyt stały w Witowie zakończył się w roku 1963. Jednakże do swojego rodzinnego Witowa powracałeś przy każdej nadarzającej sie okazji, szczególnie na święta i rodzinne uroczystości. Zabierałeś niekiedy swoich studentów na wakacyjne górskie wędrówki. Ta miłość do gór i do rodzinnego Witowa towarzyszyła ci przez całe twoje życie. Szczególnym znakiem pamięci i wdzięczności wobec domu rodzinnego i rodzinnej miejscowości było podjęcie się pracy redaktora książki o swojej rodzinnej miejscowości przygotowanej na świętowanie 400 – lecia jej istnienia, które miało miejsce – jak już zostało wspomniane – w 2006 roku. Zamykając wątek rodzinnego domu, chcemy zauważyć, że ta mała twoja ojczyzna była zawsze obecna w twoim życiu naukowym, była jakby Archimedesowym punktem podparcia na całe twoje życie. Wyniosłeś z niej pobożność, pracowitość, wytrwałoś, hart ducha i inne przymioty zdobiące twoją kapłańską i naukową osobowość. Bardzo się cieszymy, że dzisiaj, tutaj modlą się z nami przedstawiciele mieszkańców rodzinnego Witowa, że góralskimi melodiami ozdabiają tę świętą liturgię.

b) Dom drugi – Zgromadzenie Księży Salezjanów
Drugim wyróżniającym się domem twego życia była wspólnota zakonna Księży Salezjanów (SDB). Najpierw była to dwuletnia szkoła zawodowa, prowadzona przez Towarzystwo Salezjańskie w Oświęcimiu (1963-1965) a potem Liceum Ogólnokształcące im. Stanisława Konarskiego (1965-1970), które ukończyłeś uzyskaniem matury w roku 1970. Po egzaminach maturalnych, idąc za głosem powołania, udałeś się do Kopca koło Częstochowy, gdzie w nowicjacie salezjańskim zdobywałeś podstawową formację zakonną i gdzie złożyłeś pierwsze czasowe śluby zakonne. Następnie w latach 1970–1976 kontynuowałeś edukację w ramach studiów filozoficznych i teologicznych w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Salezjańskiego w Krakowie. Pracę magisterską z katechetyki Wartości katechetyczne systemu prewencyjnego św. Jana Bosko przygotowałeś pod kierunkiem ks. dr hab. Mieczysława Majewskiego SDB, kierownika Katedry Katechetyki KUL i twórcy koncepcji katechezy integralnej. Egzamin magisterski miał miejsce na Wydziale Teologii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego 27 maja 1976 roku. W tym samym roku przyjąłeś też święcenia kapłańskie. Mszę św. prymicyjną sprawowałeś 5 czerwca 1976 roku w Witowie, podczas której kazanie wygłosił ks. Bronisław Szymański SDB — pierwszy salezjanin podejmujący kapłańską posługę w kościele p.w. Matki Bożej Szkaplerznej w Witowie.
Drogi Księże Profesorze, obserwując twoją posługę naukowo-dydaktyczną na Uniwersytecie, wielu mogło zauważyć ów charyzmat Zgromadzenia Salezjańskiego wytyczony przez założyciela Zgromadzenia – św. Jana Bosko. W swojej posłudze naukowo-dydaktycznej byłeś nie tylko nauczycielem akademickim, ale prezentowałeś się jako wychowawca, zatroskany nie tylko o przekaz wiedzy i kształcenie intelektu, ale także o integralne kształtowanie osobowości studenta w kierunku dobrych wyborów moralnych i czynienia prawdy w miłości. Młodzież akademicka bardzo ceniła sobie taki styl posługi profesorskiej i cieszyła się tobą, była wdzięczna Bogu i tobie, że ma takiego mistrza.

c) Trzeci dom – Katolicki Uniwersytet Lubelski
Drogi nasz Przyjacielu, szczególnym domem twego życia był Uniwersytet – Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II w Lublinie. Najpierw były studia na Wydziale Filozofii Chrześcijańskiej: w latach 1976-1979 – studia podstawowe zakończone absolutorium z filozofii a następnie studia doktoranckie uwieńczone doktoratem z filozofii w roku 1983 na postawie rozprawy pt. Metoda separacji a metafizyka. Związek formowania pojęcia bytu z determinacją przedmiotu metafizyki. Promotorem rozprawy był o. prof. Mieczysław Albert Krąpiec. 8 lat później, w roku 1991, na tym samym Wydziale przedłożyłeś rozprawę habilitacyjną pt.: System metafizyki. Analiza „przedmiotowo-zbornego” poznania. Po habilitacji zostałeś zatrudniony na stanowisku adiunkta, w cztery lata później na stanowisku profesora nadzwyczajnego KUL, zaś 27 kwietnia 2001 roku uzyskałeś tytuł i stanowisko profesora zwyczajnego. W latach 1996 – 2020 byłeś kierownikiem katedry metafizyki, którą odziedziczyłeś po o. prof. Krąpcu, po jego przejściu na emeryturę. W latach 1992-2001 kierowałeś Sekcją Filozofii Teoretycznej na Wydziale Filozofii KUL. W międzyczasie, dzięki uzyskanym stypendiom naukowym, mogłeś głębiej zapoznać się z trendami filozofii europejskiej i amerykańskiej (Monachium -1984; Toronto – 1993; Leuven – 1997).
Największym twoim osiągnięciem w dziedzinie filozofii jest dziesięciotomowa Powszechna Encyklopedia Filozofii, ukazująca sie w latach 2000-2009 oraz dwutomowa Encyklopedia Filozofii Polskiej, wydana w roku 2011. Jest to wiekopomne dzieło, na które polska filozofia i kultura czekała prawie 700 lat.
Drogi Księże Profesorze, proszę mnie zwolnić z prezentacji twoich zainteresowań filozoficznych i twoich osiągnięć badawczych. Słuchacze też mi wybaczą, że pominę prezentację twoich otrzymanych odznaczeń, nagród i wyróżnień. Na szczęście te pominięte wątki są stosunkowo dobrze przedstawione w naszej przedmiotowej literaturze.

3. Charakterystyka posługi naukowo-dydaktycznej śp. ks. prof. Andrzeja Maryniarczyka
Drodzy bracia i siostry, jeśli mówimy, że kapłan jest sługą, to nazwa ta szczególnie przylega do osoby ks. prof. Andrzeja Maryniarczyka. Był kapłanem, który służył Bogu, Kościołowi, Zgromadzeniu Księży Salezjanów i przede wszystkim nauce – filozofii, służył prawdzie. Służył w swoim stylu, nie wchodząc w żadne układy polityczne czy inne, nie ulegając poprawności politycznej. Był prawdziwym arystokratą ducha i słowa. Nigdy, za żadną cenę, nie sprzedał prawdy, wszystkim sprawom nadawał właściwe imię. Przy swojej wielkości, potrafił być bardzo pokorny. Był pokorny wobec prawdy i rzeczywistości.

Drogi Księże Andrzeju, otrzymałeś niezwykły dar pracowitości i naukowej uczciwości. Bóg obdarzył cię talentem wyrażania trudnych prawd w sposób jasny i istotny. Byłeś dla studentów nie tylko kompetentnym wykładowcą, ale także byłeś świadkiem tej prawdy, którą głosiłeś. Brzydziłeś się kłamstwem, mataczeniem, krętactwem, manipulacją. Nie bawiłeś się w dyplomację. Prawda była ci przewodniczką. Z pewnością kierowałeś się słowami Arystotelesa: Amicus mihi Plato, sed magis amica veritas (Przyjacielem moim jest Platon lecz większą przyjaciółką jest prawda). Tę prawdę czerpałeś z dwóch głównych źródeł: z Księgi Objawienia i z mądrych ksiąg, które napisali ludzie kochający Boga i mądrość. Wśród nich na pierwszym miejscu był św. Tomasz z Akwinu. Pan Bóg obdarzył cię talentem prawego myślenia, mówienia i działania. Mówiąc językiem św. Tomasza z Akwinu Bóg obdarował cię: recta ratio, recta locutio, recta actio (prawym myśleniem, mówieniem i działaniem). Uprawiałeś filozofię mądrościową, nie zideologizowaną, ale opartą na obiektywnym doświadczeniu i na zdrowym rozsądku Nie dziwimy się, że lgnęli do ciebie studenci, że tak chętnie gromadzili się na twoich wykładach, proseminariach i seminariach, i że mieli do ciebie zaufanie i darzyli cię sympatią i przyjaźnią.
Twoja praca dydaktyczna nie zamykała się do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Gdy ujawnił się twój dydaktyczny talent, zapraszano cię z wykładami do innych uczelni i środowisk naukowych, gdzie też zostawiłeś wiele dobra w ludzkich sercach i umysłach. Miłość do młodzieży nie była jedynym wyróżnikiem twojej posługi akademickiej. Miałeś także wielu przyjaciół w gronie znanych nauczycieli akademickich, a także w świecie ludzi nauki i kultury.
Byłeś przyjacielem Radia Maryja, Telewizji Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, „Naszego Dziennika”. Dziękujemy ci za ostatnie felietony z cyklu „Spróbuj pomyśleć”, dziękujemy za branie udziału w „Rozmowach Niedokończonych” w Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Dziękujemy za twoje liczne wystąpienia na międzynarodowych i krajowych kongresach i sympozjach naukowych.

4. Słowo pożegnania
Drogi Przyjacielu, Księże Profesorze Andrzeju, oto wybija godzina pożegnania ciebie w tej salezjańskiej świątyni, także w tym mieście, gdzie pełniłeś przez tyleż lat misję profesorską. Przy Pańskim Ołtarzu, w tej świątyni Matki Bożej Wspomożenia Wiernych, dziękujemy dziś Bogu za ciebie, za to wszystko, co Bóg przekazał ludziom przez ciebie. Tu także wypraszamy dla ciebie szaty zbawienia na wieczną ucztę Baranka. Dziękujemy za obronę naszego mistrza, o. prof. Mieczysława Alberta Krapca, za obronę św. Jana Pawła II. Dziękujemy ci za troskę o właściwe uprawianie nauki i uniwersyteckiego kształcenia młodego pokolenia, za merytoryczne uwagi o Konstytucji o nauce. Dziękujemy za demaskowanie mitów, utopii, ideologii ukrytych w dzisiejszych kierunkach filozoficznych, zwłaszcza w nowych odmianach filozofii marksistowskiej.
Żegnamy cię w postawie wdzięczności wobec Boga i w postawie modlitwy. Żegnają cię biskupi i kapłani. Żegna cię twoja najbliższa rodzina, twoi górale z Podhala, żegna cię twoja wspólnota zakonna i akademicka na czele z dziekanem Wydziału Filozofii KUL. Żegnają cię twoi koledzy, uczniowie i przyjaciele. Niech aniołowie zawiodą cię raju. Niech cię zaprowadzą do świętego miasta, gdzie widnieje i zachwyca pełnia Prawdy, gdzie trwa wieczna Miłość, gdzie pełnia Prawdy i Miłości przechodzą w wieczne Piękno, które jest źródłem wiecznego szczęścia. Odnajdź tam swoich przyjaciół: twoich rodziców, o. prof. Krąpca i innych twoich bliskich, którzy cię poprzedzili do niebieskiej Ojczyny, przyjaciół, którzy kiedyś tu na ziemi rozjaśniali świat głoszeniem prawdy, ukazywaniem dobra i piękna. Spoczywaj w pokoju dobry kapłanie, przyjacielu Boga, człowieka, prawdy, dobra, piękna, przyjacielu mądrości. Dołącz do grona świętych mężów w niebie. Niech Maryja, którą miłowałeś na ziemskich drogach twojego życia, niech cię teraz zaprowadzi do Jezusa. Wierzymy, że swoim cichym cierpieniem, spłaciłeś już dług swoich słabości i znajdziesz Boże miłosierdzie, któremu zawsze ufałeś. My się dziś wstawiamy za tobą przed Panem Bogiem jak tylko umiemy i potrafimy. Niech ci świeci na wieki Boże światło prawdy, dobra i piękna. Spoczywaj w pokoju wiecznym, przyjacielu Boga i ludzi. Amen.

Bp Ignacy Dec