Nastolatki na uczelni

WSKSiM prowadzi Uniwersytet Młodego Odkrywcy

Nie trzeba być studentem, by poznawać sztukę dziennikarstwa czy programowania. W Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu uczniowie szkół podstawowych, a także średnich już od kilku miesięcy zgłębiają tajniki przekazów medialnych i możliwości zawodu informatyka. A wszystko w ramach Uniwersytetu Młodego Odkrywcy.

Dziennikarstwo i informatyka

– Uczniowie przyjeżdżający z okolicznych szkół realizują dwa moduły – informatyczny i dziennikarski – mówi Mateusz Kaleta, odpowiedzialny w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej za organizację szkoleń. – W ramach modułu dziennikarskiego realizowane są warsztaty telewizyjne, radiowe, prasowe, a także zajęcia z autopromocji i komunikacji w zawodzie dziennikarza. Z kolei każdy z uczestników kursów informatycznych przechodzi przez takie bloki, jak grafika komputerowa, programowanie, świat reklamy i dobra komunikacja kluczem do sukcesu – dodaje wykładowca.

Każda z 24 grup przyjeżdża na uczelnię osiem razy, młodzież pochodzi praktycznie z całego województwa kujawsko-pomorskiego, m.in. z Golubia-Dobrzynia, Aleksandrowa Kujawskiego, Torunia, ale też z mniejszych miejscowości, jak np. Ostrowite. W sumie wiedzę w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej zdobywa 345 nastolatków. Jest też grupa osób niepełnosprawnych. Uczniowie otrzymują na uczelni suchy prowiant oraz ciepły posiłek.

Zajęcia odbywają się w salach wykładowych, ale też w studiach Telewizji Trwam i Radia Maryja.

– To dla nich doskonałe uzupełnienie programu realizowanego w szkole, gdzie brakuje nowoczesnego sprzętu i oprogramowania. Na naszej uczelni mogą doświadczyć atmosfery prawdziwego uniwersytetu. Dzieci zrezygnowały nawet z ferii, by zdobyć tu wiedzę – podkreśla dr Grzegorz Osiński, wykładowca z WSKSiM. Dodaje, że u młodzieży widać ogromną ciekawość świata, chęć odkrywania czegoś nowego. W szkole bardzo brakuje im wiedzy medialnej, przygotowania do odbioru mediów. WSKSiM wychodzi naprzeciw temu poprzez zajęcia z zasad funkcjonowania mediów. Wykładowcy zauważają, że młodzi ludzie uczestniczący w warsztatach bardzo się rozwinęli.

– Przychodząc na pierwsze zajęcia, mieli głównie kompetencje informatyczne na poziomie obsługi Facebooka. Na Uniwersytecie Młodego Odkrywcy uczymy też młodych komunikacji klasycznej, czyli dobrego języka. Mają zajęcia z dziennikarzami, uczą się poprawnie wyrażać, a w ramach informatyzacji poznają obsługę nowoczesnych technologii informacyjnych, programowania – podkreśla dr Grzegorz Osiński. Wykładowca tłumaczy, że z technologiami komputerowymi jest jak z kosmicznymi – prym wiodą firmy i kraje posiadające rakiety i wysyłające je na orbity, a wszystkie inne państwa pełnią rolę usługową.

Polska stała się usługodawcą w zakresie programowania, co na pewno jest osiągnięciem. Prawdziwym fundamentem rozwoju jest technologia, którą młodzież powinna poznawać poprzez dostęp do najnowszych oprogramowań. Wykładowcy z WSKSiM podkreślają, że idea młodego odkrywcy polega na tym, by uczył się najnowszych technologii, a jednocześnie był kształtowany przez klasyczną formację, jaką zapewnia uczelnia.

Wiedza w praktyce

Julia Lewandowska, uczennica siódmej klasy, pasjonuje się informatyką. To zapewne dzięki tacie, który sam uczy obsługi komputerów w szkole podstawowej. Julia ma jeszcze szereg innych zainteresowań, m.in. gra na gitarze i pianinie. Nastolatka nie żałuje czasu poświęconego na naukę w WSKSiM kosztem ferii zimowych.

– Dowiedziałam się o sposobach manipulacji stosowanych w mediach. Nauczyłam się m.in. tworzyć strony internetowe i obsługiwać fotoshopa. Zamierzam utworzyć teraz własną stronę – dzieli się Julia. I dodaje, że gdyby były inne propozycje zajęć na toruńskiej uczelni, to na pewno by z nich skorzystała.

Zajęcia w WSKSiM dla młodych odkrywców nie mają charakteru typowych wykładów, ale są to praktyczne ćwiczenia m.in. z programowania. – Uczymy podstaw artyzmu komputerowego, kolaży, montowania filmów, umieszczania treści na stronach WWW i tworzenia własnych stron WWW. Uczymy też malowania dźwiękiem i kultury artystyczno-wizualno-muzycznej – wylicza dr Grzegorz Osiński. Okazuje się, że młodzież bardzo interesują sposoby komputerowego symulowania wzrostu drzew, modelowania krajobrazu. Lubią też tworzyć filmy i proste animacje w technologii 3D. To krok w edukacji, którą mogą później kontynuować na dalszych etapach kształcenia.

– Skupiamy się na technicznych aspektach, choć przekazujemy też wartości. Nie można dobrego dziennikarza czy informatyka oddzielić od aspektów etycznych. W zasadzie wszystko, co czynimy w każdej pracy zawodowej, dotyka zasad etycznych. Nasi wykładowcy uczą, jak patrzeć na przekaz medialny, czyli dostrzegać jego dobre strony, ale i zagrożenia, także dla ducha – podkreśla Mateusz Kaleta. – Mówimy o muzyce, która może stanowić zagrożenie z uwagi na przekazy podprogowe. Młodzi ludzie nie mają świadomości, jakie głęboko ukryte przekazy docierają do nich na co dzień – dodaje koordynator.

Młodzi pasjonaci

W module dziennikarskim są warsztaty radiowe i telewizyjne, podczas których uczniowie mogą w studiu nagrać dźwięk, zmontować krótki materiał filmowy czy program.

Adrian Skibiński z siódmej klasy szkoły podstawowej wybrał zajęcia z dziennikarstwa głównie ze względu na fotografię, którą zajmuje się od najmłodszych lat. Na swoim koncie ma wiele zdjęć ze szkolnych uroczystości i wycieczek, ale też z imprez Ochotniczej Straży Pożarnej, w których od kilku lat uczestniczy wraz z tatą.

– Nakręciłem też film ze ślubu siostry, który potem sam zmontowałem. To był mój prezent. Teraz planuję zrobić podobny z chrzcin jej dziecka – dzieli się Adrian. – Na uczelni najbardziej podobały mi się zajęcia z kamerą. Pan, który je prowadził, był bardzo fajny – dodaje.

Adrian na toruńską uczelnię jeździ od października i już widzi ogromne owoce zdobytej wiedzy. Zdjęcia, które wykonuje, są zupełnie innej jakości, nauczył się lepiej kadrować. Marzy, by pójść do technikum fotograficznego w Toruniu.

Dziennikarstwo wybrała też Wiktoria Budczak, która szczególnie odnajduje się w pisaniu tekstów prasowych. W szkole jej ulubionymi przedmiotami są historia i język polski. Na zajęciach na toruńskiej uczelni spodobały się jej warsztaty, podczas których przygotowywała pytania do wywiadów i szukała odpowiednich tytułów do tekstu.

– Naprawdę warto wziąć udział w takich zajęciach. Wszystko na czasie i bardzo ciekawe – podkreśla Wiktoria, która nie wyklucza, że po szkole średniej wybierze się na studia do toruńskiej uczelni.

Szkolnym koleżankom Matyldzie Kozierskiej i Marcelinie Śmigielskiej szczególnie przypadły do gustu zajęcia w studiu telewizyjnym. Obydwie marzą, by komentować na antenie wydarzenia sportowe, a szczególnie skoki narciarskie.

– W czasie zajęć nagrywaliśmy reklamę słodyczy, byłam dziennikarką, która zadawała na wizji pytania dotyczące promowanych produktów. To bardzo ciekawe doświadczenie. Można się sprawdzić – dzieli się Matylda, która wiernie kibicuje skoczkom narciarskim. Zawody śledzi razem z tatą od najmłodszych lat.

Kibicem wydarzeń sportowych – meczów piłki nożnej, skoków i zawodów lekkoatletycznych – jest też Marcelina. Sama bierze udział w zawodach m.in. w Ciechocinku. W wolnym czasie bardzo lubi malować i uczyć się języka angielskiego. Marcelina, podobnie jak jej koleżanka, zastanawia się, czy nie wróci w progi WSKSiM już jako studentka. – Bardzo mi się podobają zajęcia na toruńskiej uczelni. Polecam je innym. Takie inicjatywy są niezwykle potrzebne – puentuje.

W czasie ferii zimowych w województwie kujawsko-pomorskim na uczelnię przyjechało 10 spośród 24 grup. W sumie w ciągu roku szkolnego, od jesieni do wiosny, uczniowie mają 118 godzin zajęć. Odbywają się one w 15-osobowych grupach. Codziennie uczniowie wypełniają ankiety, oceniając kompleksowo cały dzień. – Dotychczasowe oceny są bardzo pozytywne – podkreśla Mateusz Kaleta.

Uniwersytet Młodego Odkrywcy to na pewno doskonała okazja do rozwinięcia dziennikarskiego i informatycznego warsztatu, a także poznania podstaw dobrej kultury i dobrego słowa. Młodzież uczy się wyrażać piękno m.in. przez odpowiednie audycje czy grafikę komputerową.

– Jak dzieci poznają dobro, prawdę i piękno, to nie będą miały problemu z tzw. mową nienawiści – podkreślają wykładowcy z WSKSiM. Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej zamierza w przyszłości kontynuować Uniwersytet Młodego Odkrywcy dla kolejnych uczniów, choć na ostateczną decyzję musimy jeszcze poczekać.

Karolina Goździewska