Pierwsze kroki na Universidade Nova de Lisboa

Uniwersytet Nova de Lisboa, to uczelnia wyższa, która skupia ponad 19 000 studentów, 1491 profesorów oraz 804 pracowników. Jest stosunkowo młodym uniwersytetem, ponieważ została założona w 1973 roku.

Jest to jednocześnie najmłodsza uczelnia wyższa w portugalskiej stolicy, dzięki czemu zawdzięcza swoją nazwę i przydomek – Nova (port. Nowy). Motto uczelni w wolnym tłumaczeniu brzmi: Miasto podzielone nie przetrwa. Nova de Lisboa dzieli się na pięć wydziałów oraz trzy instytuty. W roku 2014, według THE-QS World University Rankings, szkoła zajęła 312 miejsce na świecie.

 

     

Wraz z tysiącami innych studentów, we wrześniu rozpocząłem swój semestr nauki na Universidade Nova de Lisboa. Uczelnia jest bardzo otwarta na przyjmowanie studentów międzynarodowych. Z możliwości zagranicznych studiów korzystają osoby biorące udział w programie Erasmus+, ale nie tylko. Na kampusie można spotkać również studentów z Afryki, Ameryki Południowej – głównie Brazylii, którą łączy z Portugalią ten sam język.

Swoje pierwsze kroki skierowałem do uniwersyteckiego biura do spraw studenckich wymian międzynarodowych, gdzie zarejestrowałem swój przyjazd. W biurze wraz z podstawowymi informacjami dotyczącymi uczelni, otrzymałem także plan przebiegu studiów oraz liczne przewodniki po samej Lizbonie. Znajdowały się w nich informacje na temat zabytków miasta, planowanych wydarzeniach kulturalnych i rozrywkowych, a nawet oferty mieszkań i pokoi do wynajęcia.  

Wrzesień był dla studentów międzynarodowych czasem ważnych wyborów, takich jak rejestracja na wybrane przedmioty. Jest to także miesiąc, w którym każdy zagraniczny student ma możliwość zapoznania się z uczelnią.  To okres kiedy wykładowcy traktują takich studentów według taryfy ulgowej, pomimo iż, trwają codzienne zajęcia dla wszystkich studentów, teoretycznie również dla tych z wymian. Co ciekawe i moim zdaniem bardzo korzystne, lista przedmiotów, które zadeklarowałem jeszcze kilka miesięcy przed przylotem do Portugalii, może ulec całkowitej zmianie. W gruncie rzeczy, to właśnie władze uczelni zachęcają do tego, aby przed ostatecznym wyborem swoich przedmiotów, poświęcić trochę czasu i wykorzystać luźną atmosferę września na swobodne uczęszczanie na dowolne przedmioty, ocenianie ich, weryfikowanie swoich oczekiwań i wybranie tych najbardziej satysfakcjonujących. W Nova de Lisboa zajęcia dla studentów studiów magisterskich toczą się w godzinach popołudniowych, wyjątkiem jest jedynie sobota. W tygodniu zajęcia rozpoczynają się najwcześniej o godz. 18, a kończą czasami bardzo późno. Z pewnych zajęć, które chciałem sprawdzić, wyszedłem już po północy.

Pierwszy tydzień był dla mnie bardzo pracowity, ponieważ chciałem odwiedzić jak największą liczbę zajęć i przekonać się, które z nich są najbardziej interesujące. Nie możliwym była obecność na każdym z wykładów, ponieważ niektóre z nich odbywały się jednocześnie. Bardzo spodobał mi się taki model wyboru przedmiotów, w ten sposób nie kupujemy przysłowiowego „kota w worku”.

Ostatecznie, zdecydowałem się na kilka przedmiotów. Nazwę jednego z nich można przetłumaczyć jako „Metodologia badań mediów”. Tam spotkałem się z nietypowym i interesującym projektem. W ramach tych zajęć, moim zadaniem jest przeprowadzenie wywiadu z członkami mojej własnej rodziny. Wymogiem jest, aby były to dwie osoby z sąsiadujących pokoleń. Wybór padł więc na mojego tatę oraz brata. Wywiad porusza kwestie odbioru mediów, podejścia do nich, a także sposobu ich użytkowania. Posiadając wyniki rozmów i posługując się specjalnie opracowana do tego celu literaturą naukową, będę mógł wyciągnąć ciekawe wnioski.

Jestem ciekawy, co przyniosą kolejne miesiące. Początki na Nova de Lisboa były bardzo satysfakcjonujące.

 

Artur Kosiński