Słowackie Tatry zdecydowanie zachwycają tak samo jak polskie. Dojeżdżając do Rużomberka już z daleka widać rozciągające się pasma górskie. W oczy rzuca się kościół pw. świętego Andrzeja, wraz z mauzoleum ks. Andreja Hlinki.

Rużomberok to przemysłowe miasto, ale mimo tego powietrze jest bardzo czyste. Całe miasto otoczone jest górami i zielenią. Szczególnie dominują świerki.
Od razu, w pierwszym dniu poznałam wszystkie studentki przybyłe do Rużomberka w ramach programu Erasmus + (dziewczyny z Serbii oraz Gruzji). Moją współlokatorką została Katherina z Czech. Perfekcyjnie mówi po słowacku, bowiem w swoim ojczystym kraju studiuje przedmioty związane ze Słowacją. Korzystam z tego i uczę się od niej nowych słów.

Na przełomie kolejnych dni moja koordynatorka zapoznała mnie z uczelnią. Katolicki Uniwersytet ma 4 siedziby (3 w Rużomberku, 1 w Koszycach). Obok mojego kampusu znajduje się fantastyczne centrum medialne. Na parterze jest bogato wyposażona biblioteka, a na kolejnych piętrach znajduje się studio radiowe i telewizyjne.

Z racji wyboru mojego planu mam zajęcia w studiu telewizyjnym w poniedziałki. Zajęcia te wiążą się z pracą z kamerą, zarówno od strony technicznej, jak i prezentacyjnej. Oprócz tego bardzo ciekawy przedmiot to dziennikarstwo śledcze. Wiąże się to z głośną aferą morderstwa dziennikarza, który został zastrzelony za upublicznianie przypadków korupcji pośród słowackich polityków.

Podczas kolejnych dni poznałam całą siedzibę uniwersytetu oraz system nauczania. Koordynatorzy zorganizowali dla “erasmusowych” studentów wyjście do regionalnej karczmy otoczonej lasami.

Nie ominęło mnie również zainteresowanie ze strony słowackich studentów. Mogę śmiało stwierdzić, że tutejsza społeczność jest pozytywnie nastawiona do obcokrajowców. Słynne Ahoj! słyszę bardzo często.

Emilia Gromczak