Wysoko ponad chmurami

Widoki zapierają dech w piersiach. Wspinamy się ponad chmury. Jeżeli tak wygląda niebo, to warto czekać. Walory przyrodnicze są pięknym akcentem pielgrzymki. Dzisiaj zwiedzaliśmy Montserrat, w którym mieści się klasztor benedyktynów. Położony jest nad masywem Montserrat, który budzi respekt swym ogromem i niepowtarzalnym kształtem.

Opactwo znane jest z kultu figury Matki Boskiej, tzw. Czarnulki. Przed Mszą św. czekaliśmy w długiej kolejce, aby spotkać się z Patronką Katalonii. Pomimo tego, nie marnowaliśmy czasu – niesamowitym momentem integrującym naszą grupę była wspólna modlitwa różańcowa. Wielka radość ogarnęła oczekujących, gdy wrota do Czarnej Madonny zostały otwarte.

Dzisiejsza Eucharystia sprawowana była w języku katalońskim. Razem z miejscowymi modliła się liczna grupa Polaków, do których kilka słów podczas kazania skierował o. Benedykt.

– Znajdujemy się dzisiaj w Bazylice, która zbudowana jest na skale i ze skały. Przetrwała tysiąc lat, przetrwała ciężkie czasy dla Katalonii. To pokazuje, że tylko to, co budowane jest na skale, może być trwałe. Tylko życie budowane z Jezusem Chrystusem, który jest naszą opoką i twierdzą, będzie trwałe – mówił nasz Ojciec Duchowny.

Tuż po Mszy św. integrowaliśmy się z mieszkańcami, tańcząc ich regionalny taniec. W ten sposób poznajemy tradycje i kulturę Katalończyków. Pozostałą część dnia spędziliśmy w podróży do Lourdes.

Monika Zybajło, Szymon Kamysz