Życie oddane Ojczyźnie i rodzinie

23 stycznia do Domu Ojca odszedł Zbigniew Wysocki, przyjaciel naszej Uczelni. Z ramienia Polskiego Stowarzyszenia Morskiego-Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego przez lata uczestniczył w przygotowaniach Forum Polonijnego. Organizował także cykliczne sympozja związane z rocznicą zaślubin Polski z morzem.

– Do końca swojego życia był wierny Panu Bogu i Ojczyźnie. Kochał i szanował wszystkich ludzi. Rozmawiał ze wszystkimi. Był bardzo spokojny zrównoważony, ale i odważny – podkreślił w niedzielę 24 stycznia na antenie Radia Maryja Zbigniew Sulatycki, kapitan żeglugi wielkiej oraz były wiceminister transportu i gospodarki morskiej, mówiąc o zmarłym inż. Zbigniewie Wysockim.

Zbigniew Wysocki urodził się w 1940 roku w Baranowiczach. Był honorowym przewodniczącym Polskiego Stowarzyszenia Morskiego-Gospodarczego im. Eugeniusza Kwiatkowskiego. Śp. Zbigniew Wysocki był również członkiem Duszpasterstwa Ludzi Morza Centrum Stella Maris w Gdyni. – To był jeden z moich najbliższych przyjaciół. Jest to bardzo trudne, gdy odchodzi człowiek, który był nie tylko przyjacielem, ale i wyjątkowo szlachetnym i prawym człowiekiem – powiedział kpt. Zbigniew Sulatycki.

Przyjaciel zmarłego inżyniera Zbigniewa Wysockiego wyjaśnił, że miał on dwie miłości, które stanowiły fundament jego życia. – Pierwszą miłością i fundamentem była rodzina. To było dla niego najważniejsza sprawa. Wychował swoich synów i córkę, ale także cały zastęp wnuków. Był z nich bardzo dumny. Cieszył się z sukcesów wnuków. Drugą miłością była ojczyzna. On szedł naprzeciw wszystkiemu. Uważał, że nasi przodkowie oddawali wszystko, nie tylko majątki, ale własne życie, żeby Polska była Polską – wyjaśnił kapitan żeglugi wielkiej.

Zbigniew Sulatycki poznał śp. Zbigniewa Wysockiego na początku stanu wojennego. W niedługim czasie połączyła ich silna, przyjacielska więź oparta na wspólnej trosce o dobro Polski. – Najpierw rozmawialiśmy o tym, co możemy zrobić dla Polski, co możemy Polsce dać. I to były bardzo różne działania. Podejmowaliśmy działania przypominające o historii. Naszym wspólnym drogowskazem było mówienie o dokonaniach wspaniałego Polaka śp. Eugeniusza Kwiatkowskiego, który potrafił z niczego zrobić potęgę, czyli Centralny Okręg Przemysłowy – podkreślił b. wiceminister transportu i gospodarki morskiej.

Ostatnią inicjatywą podjętą przez inż. Zbigniewa Wysockiego była organizacja sympozjum dotyczącego zbliżającej się 101. rocznicy Zaślubin Polski z Morzem, która przypada 10 lutego. – Tę rocznicę łączyliśmy również z tragedią, która wydarzyła się właśnie 10 lutego 1940 roku w Białymstoku. Mowa o rozpoczęciu deportacji Polaków na Sybir. Wspólnie wyciągnęliśmy wnioski, że cała nasza historia jest sinusoidą. Raz wszystko idzie dobrze, jak np. II Rzeczpospolita, a za chwilę coś spada i się przewracamy – ocenił kpt. Zbigniew Sulatycki.