Brama do Europy

Musimy zbudować własną silną sieć światłowodową i energetyczno-przesyłową

Duńskie ministerstwo energii i klimatu wydało 25 października 2019 r. pozwolenia na budowę podmorskiej części gazociągu Baltic Pipe na Bałtyku. To strategiczna decyzja pozwalająca na rozpoczęcie budowy bardzo ważnej dla Polski inwestycji mającej na celu dywersyfikację dostaw gazu ziemnego. Wykonawcą i właścicielem podmorskiego odcinka gazociągu będzie polska firma Gaz-System.

Gazociąg Baltic Pipe połączy polski i duński system przesyłu gazu. Dzięki temu do Polski będzie mógł być sprowadzany gaz z szelfu norweskiego. A właśnie tam inna polska firma – PGNiG – posiada koncesje na wydobycie gazu ze złóż Ærfugl i Skogul. Zatem rurociągiem o planowanej przepustowości 10 mld m3 gazu rocznie już w 2022 roku powinien popłynąć gaz wydobywany i przesyłany przez polskie firmy.

Na kilka dni przed oficjalną decyzją rządu duńskiego pojawiła się informacja o zakończeniu budowy rurociągu w Wielkopolsce, którego zadaniem jest dystrybucja gazu z Baltic Pipe na polskim terytorium. Oddany do użytku krajowy rurociąg ma 168 kilometrów długości i został zbudowany pomiędzy Lwówkiem i Odolanowem jako ważny fragment krajowego systemu gazociągów przesyłowych. Jednak nas najbardziej będzie interesowała informacja, która nie jest związana z przesyłem gazu, ale z technologią budowy rurociągu.

Dane –- ”ropa naftowa XXI wieku”

Otóż w ramach polskiej inwestycji równolegle z rurociągiem budowana będzie linia światłowodowa o dużej przepustowości. Infrastruktura światłowodowa jest bardzo ważna dla rozwoju technologii komputerowych, a w szczególności w praktycznym stosowaniu technologii uczenia maszynowego i analizy zbiorów Bigdata.

Zatem budowana na terytorium Polski infrastruktura światłowodowa zostanie połączona ze światowymi kablami transmisji danych poprzez rurociąg Baltic Pipe. Będzie on drążony technologią mikrotunelingu, która umożliwi jednoczesne wykonanie nie tylko otworu na rurociąg gazowy, ale również specjalnego tunelu pozwalającego na równoległe położenie światłowodu o bardzo dużej przepustowości. Powstanie ważna linia światłowodowa będąca polską własnością i ważną magistralą łączącą Polskę ze światem niezależnym łączem o bardzo dużej przepustowości.

Dane są dzisiaj nazywane „ropą naftową XXI wieku”, zatem obecną pozycję gospodarczą trzeba budować, zaczynając od inwestycji w takie elementy infrastruktury, które łączą oba składniki: informacyjny i energetyczny. Do tej pory w Polsce takich dużych inwestycji było bardzo mało, raczej skupialiśmy się na kształceniu informatyków, którzy stosują jedynie technologie wykorzystujące już istniejące elementy infrastruktury informatycznej. Jednak najważniejsi gracze na rynku informatycznym to ci, którzy posiadają własną infrastrukturę, przede wszystkim światłowody i serwery. Polska próbuje nadrobić ten cywilizacyjny dystans, który otrzymaliśmy po poprzednim obozie rządzącym. Jednak czy uda nam się wpisać w obecną światową grę ekonomiczną? Najpierw spróbujmy zapoznać się z wydarzeniami, które obserwujemy na świecie w tym bardzo ważnym obszarze rozwoju najnowszych technologii.

Światłowody

Historia sprawnego przesyłania informacji cyfrowej jest tak stara jak historia sieci komputerowych. Najpierw łączono poszczególne komputery za pomocą łączy telefonicznych, używając specjalnych modemów. Była to bardzo nieefektywna metoda transmisji pozwalająca jedynie na przesyłanie niewielkich ilości danych, poza tym była ona podatna na zakłócenia, błędy i awarie. Być może starsi Czytelnicy pamiętają jeszcze towarzyszący takim procesom charakterystyczny dźwięk, jaki wydobywał się ze słuchawki telefonu. Na dłuższe dystanse, pomiędzy kontynentami, informacje przesyłano, wykorzystując kable telefoniczne.

Dlatego od lat 80. ubiegłego wieku starano się wdrożyć technologię, która wykorzystywała do przesyłu niepodatne na zakłócenia wiązki laserowe, używając do tego celu światłowodów. Już w 1989 roku France Telecom położył pierwszy podwodny światłowód o długości 155 km pomiędzy Francją a Wielką Brytanią. Następnie w tym samym roku położono 35 km kabla światłowodowego łączącego Szkocję z Irlandią. Te wydarzenia dały początek wykorzystywaniu dna morskiego do konstruowania linii światłowodowych.

Polska została podłączona do światowej sieci światłowodowej w roku 1990 poprzez duńską infrastrukturę położoną na dnie Bałtyku. Światłowód o długości 110 km połączył wtedy Koszalin z miastem Pedersker na wyspie Bornholm. Pracuje on do dzisiaj, chociaż jego przepustowość ma już raczej tylko wartość historyczną. Jest on oznaczony w światowym systemie informatycznym jako DENMARK-POLAND 2.

Na świecie realizowane są obecnie inwestycje światłowodowe o dużo większej skali. Chińska firma Huawei kładzie światłowody łączące Afrykę i Amerykę Południową, wybrzeża Chin i zachodnie wybrzeża USA. Amerykanie inwestują w kolejne połączenia transatlantyckie, a wielkie firmy informatyczne są zainteresowane obszarem łączącym Ocean Indyjski i Pacyfik.

Największym graczem na rynku podmorskich kabli światłowodowych jest obecnie indyjska firma telekomunikacyjna Tata Communication, która obsługuje ponad 20 proc. całkowitego ruchu internetowego na całym świecie. Jej giełdowa wartość to ponad 2,5 mld dolarów. Zbudowała i zarządza światłowodami podwodnymi o długości ponad 500 tys. km. Poza tym należy do niej również 210 tys. km światłowodów lądowych, łącznie z ogromną liczbą serwerów dostępowych i analitycznych. Najważniejszą inwestycją tej firmy jest transatlantycki światłowód VSNL Transatlantic, o bardzo dużej przepustowości ponad 5.1 Tbit/s, łączący USA i Wielką Brytanię.

Afryka w nowej roli

Globalna sieć światłowodowa to obecnie bardzo rozbudowana struktura łącząca wszystkie kontynenty i wykorzystująca głównie kable położone na dnach mórz i oceanów.

Google kładzie podmorski kabel, który połączy Europę i Afrykę. I właśnie Afryka stała się terenem, na którym spotkały się wielkie firmy współzawodniczące w wyścigu o dominację na rynku transferu danych. Od wschodu inwestują tam firmy chińskie, natomiast zachodnie wybrzeże jest terenem inwestycyjnym firm amerykańskich. Szczególnie Google przeznacza tutaj ogromne środki, jego zaangażowanie w rozbudowę infrastruktury szacowane jest na 47 mld dolarów od roku 2016 i ciągle się zwiększa. Obecnie najnowszym i największym zarazem projektem jest kabel światłowodowy o nazwie Equiano, który zostanie zrealizowany w najnowszej technologii przełączników optycznych. Połączy on południowo-zachodnią Europę z Republiką Południowej Afryki. Spółka planuje uruchomienie tej autostrady cyfrowej w roku 2021.

Kontynent afrykański staje się dziś olbrzymim hubem komunikacji światłowodowej, łącznikiem pomiędzy Azją, Europą i Ameryką Północną. Projekty realizowane na tym kontynencie określane są jako SAEx (South Atlantic Express), to bardzo szybkie łącza przystosowane do transferu ogromnych ilości danych. Główne węzły tej sieci z ogromną infrastrukturą serwerową są planowane w Namibii, na wyspie Świętej Heleny i w Brazylii. Szacuje się, że jeszcze przez najbliższe 20 lat to właśnie wokół tego kontynentu będą ścierały się interesy największych graczy na rynku transmisji i analizy danych.

 

Aktualny stan funkcjonujących, budowanych i planowanych szlaków komunikacji światłowodowej można znaleźć w interaktywnym atlasie światłowodowych szlaków łączy podwodnych pod adresem: https://www.submarinecablemap.com.

Pas i Szlak

Rywalizacja amerykańsko-chińska, którą widzimy wokół kontynentu afrykańskiego, to skutek realizacji przez Chiny globalnego projektu infrastrukturalnego dotyczącego budowy „Pasa i Szlaku”. Do tej pory Chiny ograniczały się do obszaru Oceanu Indyjskiego, gdzie stosowały strategię „Sznura Pereł”, czyli rozbudowy portów i baz wojskowych dla chińskiej armii. Była to strategia będąca kopią brytyjskiej polityki kolonialnej z XIX wieku polegającej na budowaniu stacji węglowych dla floty brytyjskiej wzdłuż wybrzeży Europy, Afryki i krajów bliskowschodnich. Jednak obecnie rejon bliskowschodni został zdestabilizowany przez wojnę w Syrii, konflikty na linii Izrael – Iran oraz agresywne zachowanie Państwa Islamskiego. Światowy kapitał wybrał bezpieczniejsze szlaki wzdłuż wybrzeża afrykańskiego aż do Atlantyku.

Chiny równolegle realizują koncepcję budowy szlaków handlowo-komunikacyjnych budowanych na lądzie. Koncepcja Nowego Jedwabnego Szlaku, zwana dzisiaj „Jeden Pas i Szlak” została przedstawiona w 2013 roku przez przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej, Xi Jinpinga, podczas jego wizyty w Kazachstanie. Inicjatywa „Pasa i Szlaku” realizowana jest równolegle z ekspansją szlakami morskimi, gdzie Chiny nie mają jeszcze przewagi militarnej nad potężną flotą lotniskowców amerykańskich. Do dzisiaj udział w projekcie potwierdziło już około 70 państw. W założeniu inicjatywa ta może doprowadzić do zmiany gospodarczego porządku międzynarodowego, a przede wszystkim do osłabienia głównego gracza, czyli Stanów Zjednoczonych.

Chińska koncepcja chce wykorzystać dwa rodzaje środków transportowych: morski i kolejowy. Jest to projekt długoterminowy i podlegający ciągłym zmianom. Jednak jedno w tym projekcie jest pewne: wszystkie punkty końcowe „Pasa i Szlaku” wiodą do Oceanu Atlantyckiego, a to już obszar wyłącznej domeny amerykańskiej oraz Paktu Północno-Atlantyckiego. Zatem im więcej uda się Chinom zbudować współzależności gospodarczych i komunikacyjnych, tym mniejsza będzie przewaga amerykańska. A najważniejszym elementem budowanych szlaków, oprócz przesyłu towarów i surowców strategicznych, jest budowa i kontrola nad światłowodami wykorzystywanymi do szybkiego transferu informacji.

Wykorzystać szansę

Jak Polska powinna wykorzystać swoje położenie geograficzne na tej wielkiej szachownicy geopolityki, aby zapewnić sobie szanse zarówno na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego, jak i na odegranie roli istotnego łącznika tranzytowego pomiędzy współczesnymi szlakami informacyjnymi, energetycznymi i handlowymi?

Nasze miejsce na mapie świata, pomiędzy dwoma potęgami, Rosją i Niemcami, było przez ostatnie 300 lat raczej poważnym zagrożeniem dla naszych narodowych aspiracji. Jednak dzisiaj układ geopolityczny się zmienia, pojawia się nowy bardzo poważny gracz i zupełnie inne realia geopolityczne.

Jeśli chcemy się stać swoistą „bramą do Europy” dla chińskiej koncepcji budowy „Pasa i Szlaku” i czerpać z tego korzyści w postaci opłat tranzytowych i rozwoju infrastruktury komunikacyjno-energetycznej, to musimy sami zbudować własną silną sieć zarówno światłowodową, jak i energetyczno-przesyłową. W przeciwnym razie możemy zostać zredukowani jedynie do kraju pośredniczącego w wymianie handlowej, z której zyski będą czerpać inni. Jeden rurociąg Baltic Pipe i kilka inwestycji światłowodowych nie wystarczy. Potrzebujemy dalszej, bardzo szybkiej modernizacji i budowy nowych elementów takiej infrastruktury.