Swoją przygodę z programem Erasmus+ rozpoczęłam ponad miesiąc temu. Praktyki odbywam w Instytucie Monumenta Serica w Sankt Augustin, który zajmuje się badaniem chińskiej kultury. Od bardzo dawna zastanawiałam nad możliwością wyjazdu do Niemiec, a praktyki za granicą były moim marzeniem.
Moi rówieśnicy wyjeżdżali do różnych krajów Europy, aby podszkolić swój język angielski. Z kolei ja od dziecka wolę język niemiecki. Z przyjemnością uczyłam się go w szkole, jak i później na studiach. Przyjazd do Niemiec wiązał się z ogromnym ryzykiem, ponieważ nigdy nie byłam w tych rejonach, zaś moja dwumiesięczna przygoda miała być samotna.
Bardzo się pomyliłam w tych kwestiach. Niemcy podobają mi się bardzo. Ludzie tutaj są otwarci, a przy każdym drobnym kłopocie są skorzy do pomocy.
Krajobraz i widoki jakie mogę codziennie podziwiać wokół Sankt Augustin przeszły moje najskrytsze oczekiwania. Samotna podróż jednak nie okazała się problemem. Poznałam tutaj wielu młodych ludzi, a są oni w większości studentami, z którymi często mogę porozmawiać i wymienić się doświadczeniami.
Osoby pracujące w Instytucie, nie tylko wytłumaczyły mi jak dobrze i efektywnie pracować, ale również jak mogę się rozwijać pod kątem dziennikarskim. Oczywiście wcześniej, przed podjęciem decyzji o wyjeździe, zapoznałam się z ofertą Instytutu. Pozytywnie mnie ona przekonała do tego stopnia, że chcę dalej pogłębiać wiedzę na temat Chin. Wcześniej nie miałam pojęcia o wielu sprawach związanych z tym odległym krajem. Wszystko brzmiało zbyt skomplikowanie, a poznanie głębiej historii, kultury, a co więcej języka chińskiego było dla mnie dotąd odległym pragnieniem.
Podczas wykonywania swoich codziennych obowiązków mam również możliwość nauki języka chińskiego pod okiem O. Piotra Adamka, dyrektora Monumenta Serica. Natomiast redaktor naczelny periodyku naukowego, prof. o. Zbigniew Wesołowski pomaga mi w zapoznaniu się z chińską kulturą. Poznanie języka chińskiego nie okazało się taką wielką trudnością, a nauka tonów i znaków sprawia mi przyjemność, którą na pewno się podzielę po powrocie do Polski.
Podczas praktyk zapoznaję się ze zgromadzoną dokumentacją na temat Chin, są to artykuły najczęściej w języku niemieckim, angielskim, ale również chińskim czy francuskim. Wpisuje je kolejno do bazy danych, która ma ułatwić innym pracownikom i osobom zainteresowanym możliwość dostępu do zasobów Instytutu.
Pobyt tutaj jest oczywiście połączony z rozwojem duchowym dzięki położonemu w pobliżu Kościołowi. To one pomagają mi poznać kulturę niemiecką. Msze odbywają się codziennie w języku niemieckim, zaś msze w języku polskim w niedzielę. Oczywiście nie mogłam nie skorzystać z okazji, aby odwiedzić oddalone zaledwie 20 min drogi pociągiem poprzednią stolicę RFN – Bonn. To miasto związane jest z muzyką, to właśnie w Bonn urodził się prekursor romantyzmu w muzyce – Ludwig van Beethoven. Mam nadzieję, że następny miesiąc praktyk minie mi równie przyjemnie jak ten.

Honorata Szkudlarek