W 2018 roku miałem możliwość spotkania jednego z moich ulubionych Artystów – Eda Sheerana.

Brytyjski piosenkarz wystąpił w Polsce dwukrotnie w sierpniu 2018 roku na Stadionie Narodowym.

W sobotę, czyli w dniu pierwszego z dwóch zaplanowanych na ten weekend koncertów Eda, udałem się na terminal warszawskiego lotniska, gdzie miał lądować Muzyk. Po kilku godzinach oczekiwania wylądował samolot. Wraz z 9 pozostałymi osobami z niecierpliwością czekałem na to, co wydarzy się dalej. Powoli z terminala zaczęli wychodzić członkowie ekipy Sheerana. Chwilę później zobaczyliśmy w oddali bujną, rudą czuprynę – wszystko było jasne – to Ed.

Artysta podszedł do fanów, od razu zaznaczając, że zrobi sobie z nimi zdjęcia, jednak nie będzie niczego podpisywał. Najprawdopodobniej wynikało to z jego wielkiej popularności, a co za tym idzie – wysokiej wartości autografów. Całe szczęście zdobyłem już jego podpisy drogą korespondencyjną w 2015, kiedy był w Polsce pierwszy raz w związku z wydaniem płyty „X”. Pomogli mi w tym organizatorzy wydarzenia, którzy przekazali wysłane zdjęcia wokaliście.

M. Bazela – archiwum prywatne

Kiedy Ed sfotografował się z każdym, wsiadł do busa i odjechał do hotelu. Przed wyjazdem na koncert Sheeran przeszedł obok zgromadzonych przed hotelem osób, oznajmiając, że się spieszy. Po koncercie odbyło się after party, które trwało do 4 rano. Z opowieści wiem, że ok. godz. 5 pod hotel podjechał bus muzyka. Kiedy kierowca zobaczył pięciu najbardziej wytrwałych fanów pod barierkami, zapadła decyzja o zakwaterowaniu Eda w innym hotelu. I tak, przez cały następny dzień fani, jak i paparazzi czekali pod niewłaściwym adresem.

M. Bazela – archiwum prywatne

Tego dnia, w innym stołecznym hotelu, udało mi się odnaleźć Anne-Marie, której występ – zarówno w sobotę, jak i w niedzielę – poprzedzał widowisko z Sheeranem w roli głównej. Wokalistka podbija światowe listy przebojów muzyki popularnej. Przed wyjazdem brytyjskiej artystki na prywatny koncert dla słuchaczy jednej z rozgłośni radiowych miałem możliwość sfotografowania się z nią, jak i uzyskania podpisu.

M. Bazela – archiwum prywatne

Ed od razu po drugim koncercie wsiadł do auta i pojechał prosto na lotnisko. Tam też czekała na niego grupa osób chcących się z nim sfotografować, lecz odmówił im, tłumacząc to zmęczeniem.

Takim oto sposobem jestem jedną z 10 osób nieposiadających możliwości wejścia za kulisy koncertu, którym udało się zrobić zdjęcie z Edem Sheeranem podczas pobytu w Polsce.

Michał Bazela