Menedżer i artysta

W. Kowalski – archiwum prywatne

Wiktor Kowalski – specjalista do spraw pozyskiwania inwestorów i współpracy międzynarodowej Pomorskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, były Doradca Wojewody Świętokrzyskiego, konferansjer, solista, muzyk.

W jaki sposób WSKSiM pomogła zdobyć doświadczenie i potrzebne kwalifikacje w Pańskim aktualnym zawodzie?

W moim aktualnym zawodzie WSKSiM pomogła mi w zdobyciu wielu kwalifikacji. Podczas studiów mogłem korzystać z szeregu możliwości, które daje uczelnia, aczkolwiek w obecnie wykonywanej przeze mnie pracy wiedzę uzyskałem również dzięki studiom w Wyższej Szkole Ekonomii, Prawa i Nauk Medycznych w Kielcach, Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy, Uniwersytetowi Muzycznemu im. Fryderyka Chopina w Warszawie, a także studiom Executive Master of Bussines Administration w Warszawie oraz doświadczeniu w pracy w Zakładach Mięsnych w Gnieździskach, gdzie mogłem „od podszewki” obserwować jak funkcjonują i rozwijają się małe, duże i średnie przedsiębiorstwa. W obecnej pracy pomogło mi olbrzymie doświadczenie zawodowe, które zdobyłem pełniąc funkcję doradcy wojewody świętokrzyskiego – Agaty Wojtyszek, podczas której mogłem zaobserwować współpracę na różnych stopniach Administracji Rządowej oraz Samorządowej.

W. Kowalski – archiwum prywatne

W co angażował się Pan na studiach?

Na studiach starałem się angażować w wielu obszarach, m.in. (Teatr Studencki Dobry Wieczór, Radio SiM, Samorząd Studencki i wiele innych).

 

W. Kowalski – archiwum prywatne

Jakie miał Pan oczekiwania przychodząc na WSKSiM?

Oczekiwania były dosyć duże, liczyłem przede wszystkim na swój wszechstronny rozwój w różnych dziedzinach – po części udało mi się to zrealizować w WSKSiM.

Czy miał Pan jakieś hobby będąc na uczelni, czy mógł Pan je pogodzić z zajęciami?

Miałem kilka zainteresowań (sztuka, polityka, biznes), z pogodzeniem tego z zajęciami bywało różnie. Często np. próby teatru studenckiego odbywały się bardzo późno w nocy, do tego egzaminy…, trudno było to wszystko pogodzić z drugim kierunkiem studiów, który odbywałem jednocześnie na początku na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy, a później na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie. Z czasem nauczyłem się właściwej organizacji swojej pracy i mimo różnego rodzaju niepowodzeń udało mi się z sukcesem zakończyć wszystkie przedsięwzięcia, których się podjąłem ( studia, a także innego rodzaju projekty).

W. Kowalski – archiwum prywatne

Jaką ma Pan radę dla aktualnych studentów i dla osób. które chcą wybrać WSKSiM na miejscce swojej edukacji?

Przede wszystkim, aby wykorzystać ten czas na rozwój swoich zainteresowań, pasji, na naukę etc. Na studiach otrzymujemy paletę różnego rodzaju możliwości, warto z tego skorzystać w maksymalnym stopniu. Radziłbym również studiowanie II kierunku także na innych uczelniach oraz zawieranie znajomości z wartościowymi osobami, które możemy spotkać. Poza tym, żeby nigdy się nie poddawać i być upartym w swoich przedsięwzięciach mimo różnego rodzaju niepowodzeń.

Jak Pan wspomina życie w akademiku WSKSiM?

Życie w akademiku studenckim wspominam bardzo dobrze. Istnieją w nim bardzo dobre warunki do nauki, wypoczynku i rozwoju.