o trzech miesiącach w Portugalii już czuję się jak w domu. Wszystko jest znajome, mam nowych przyjaciół, ulubione miejsca, gdzie spędzam wolne chwile. Lizbona zimą jest tym miejscem, gdzie można uciec od chłodu, ponieważ pogoda naprawdę dopisuje. Codziennie jest ok. +16 stopni.
W akademiku, w którym mieszkam, jest dużo studentów z programu Erasmus+, więc często gdzieś wychodzimy razem albo robimy kolację na miejscu. Ostatnio mieliśmy międzynarodowy wieczór i każdy robił tradycyjne potrawy swego państwa. Było to naprawdę wspaniałe! Mogliśmy spróbować takich potraw, które rzadko spotyka się w restauracji.
W naszym akademiku bardzo dbamy o porządek; chociaż mamy zespół sprzątaczek, ale mieszkamy razem i chcemy ulepszyć to miejsce. Mamy bibliotekę, w której niedawno postanowiliśmy uporządkować książki, ponieważ zaczął się czas zaliczeń i wszyscy spędzamy dużo czasu w pokoju nauki, studiując oczywiście.
Ok. 70 km od Lizbony, w miejscowości Bombarral znajduje się bardzo piękny park, który się nazywa „Buddha Eden Garden”. Park ten jest poświęcony kulturze Wschodu. Jest to największy zbiór posągów Buddy w Europie i warto wybrać się na 2-3 godzinną wycieczkę. Wracając, odwiedziliśmy również miasto Obidos. Nazywane jest królestwem czekolady i słynnej nalewki Ginjinha. Jest tam również najlepszy moim zdaniem jarmark bożonarodzeniowy.
Teraz został mi ostatni miesiąc, który będę się starała wykorzystać jak najlepiej. Oczywiście dzięki programowi Erasmus+…

Ada Kostrubiec