Niby Niemcy, a jednak Chiny

Od ponad miesiąca w ramach programu Erasmus+ mam przyjemność odbywać praktyki w Instytucie Monumenta Serica w Sankt Augustin w Niemczech. Chociaż czasem zastanawiam się, czy rzeczywiście jestem za naszą zachodnią granicą…

Godzina 6:21. Dzwoniący budzik oznacza, że czas już wstać, mimo że z największą chęcią pozostałoby się w łóżku. Ale to mój wybór. Mogłabym dłużej pospać, ale nie iść na Mszę. Po upływie kilkunastu sekund wstaję, by zgasić budzik. Nie chcę budzić pozostałych mieszkańców mojego piętra.

 

 

Każdego dnia w Krypcie Klasztoru Ojców Werbistów w Sankt Augustin odbywa się Msza Święta o godzinie 6:55. Uczestniczyć w niej może każdy, kto rano wstanie. W ciągu ostatniego miesiąca miałam okazję spotkać ludzi spotykających się wspólnie na porannej modlitwie nie tylko z Europy, ale też z Afryki, czy Azji. Zwłaszcza z Chin.

Mimo że od ponad miesiąca odbywam swoje praktyki w Instytucie Monumenta Serica w Sankt Augustin w Niemczech to czuję się tak, jakbym była właśnie w Chinach. Jest to spowodowane tym, że instytut jest miejscem, zajmującym się badaniem kultury chińskiej.

Wybierając się na swoje praktyki do Niemiec w ramach programu Erasmus+ nie miałam pojęcia czego się można spodziewać po miejscu, który jest związany z tematyką chińską. Okazało się jednak, że Instytut przygotował dla swoich praktykantów zajęcia, które rozwijają nie tylko zdobyte umiejętności studentów na studiach, ale także poszerzają wiedzę Chinach i kulturze chińskiej. Mój każdy dzień praktyk jest podzielony na dwa bloki: poranny i popołudniowy, które trwają po cztery godziny.

Blok poranny jest czasem, w którym mogę rozwijać swoje zdolności dziennikarskie. Jest to praca w archiwum prasowym. W tym miejscu mam możliwość obcowania z przeróżnymi materiałami dziennikarskimi i naukowymi publikowanymi w różnych językach. Ze względu na to, że moim zajęciem jest wprowadzanie poszczególnych artykułów do bazy danych i posegregowanie ich w taki sposób tak, by były one łatwo dostępne dla sinologów, mogę nauczyć się w jaki sposób funkcjonuje archiwum prasowe i jak się w nim odnaleźć. Z doświadczenia wiem, że szukanie odpowiednich materiałów do pracy naukowej jest zajęciem długoterminowym, a zadaniem bazy danych jest jak najszybsze odnalezienie danego dokumentu. Dlatego też dzięki praktykom uczę się, jak stworzyć optymalną bazę danych archiwum prasowego.

Ponadto Instytut Monumenta Serica zaoferował praktykantom możliwość nauki podstaw języka chińskiego. Dzięki temu łatwiej zrozumieć i odnaleźć ważne informacje, które potrzebne są do wprowadzenia chińskich artykułów do bazy danych. Zajęcia odbywają się raz w tygodniu pod okiem dyrektora Instytutu, o. dr. Piotra Adamka SVD.

Z kolei blok popołudniowy dzieli się na dwa działy. Przez pierwsze dwie godziny zajmują się pracą redakcyjną nad angielską wersją publikacji prof. Mieczysława Jerzego Künstlera „Języki chińskie”. Praca ta polega na sprawdzaniu zgodności polskiego tekstu z tłumaczeniem, które ma zostać wydane na początku 2017 roku właśnie przez Instytut Monumenta Serica. Kolejne dwie godziny przeznaczone jest na poszerzanie wiedzy na temat Chin – praca ta jest głównie skoncentrowana na czytaniu książek o kulturze chińskiej. Dodatkowo w każdy piątek mam spotkanie z o. prof. Zbigniewem Wesołowskim SVD, podczas którego analizujemy informacje, które przyswoiłam o Chinach na podstawie książek i artykułów.

Po miesiącu odbyło się spotkanie z koordynatorami  praktyk, z którymi mogłam przeanalizować pierwszy etap swoich zajęć. Dzięki temu miałam możliwość podzielenia się z Ojcami swoimi spostrzeżeniami na temat działalności Instytutu, a także ustalenia ewentualnych zmian poprawiających mobilność mojej pracy.

Mimo że Instytut Monumenta Serca znajduje się w Niemczech, to czuję się tak, jakbym była w Chinach. Praktycznie każdy pracownik z wykształcenia jest sinologiem i, na potrzeby pracy, posługuje się na co dzień językiem chińskim bez względu na to, z jakiego kraju pochodzi. Jest to niesamowite doświadczenie, które polecam każdemu. Po miesiącu praktyk jestem zadowolona, że jestem w tym miejscu. Przede mną jednak jeszcze miesiąc, który przyniesie jeszcze nowsze doświadczenia związane z Chinami.

 

Małgorzata Wołowicz