Niezwykła przygoda

W ramach praktyk w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej, wiosną 2015, wyjechałem na trzy dni do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tam moim zadaniem była pomoc w przygotowaniu relacji z oficjalnej wizyty Janusza Piechocińskiego u przedstawicieli emirackiego rządu. Pobyt Wicepremiera w Zjednoczonych Emiratach Arabskich był podzielony na dwie części. Pierwsza z nich to wizyta w stolicy, Abu Dhabi. Następnym punktem było najbardziej rozpoznawalne miasto Emiratów, Dubaj.

Wylot rządowym samolotem z Warszawy nastąpił wczesnym rankiem. Oprócz Janusza Piechocińskiego i jego administracji na pokładzie znajdowali się także polscy przedsiębiorcy poszukujący kontaktów biznesowych na arabskim rynku. Poza nami, przedstawicielami Telewizji Trwam, obecne były również inne polskie media.

Po przylocie do stolicy Z.E.A wraz z całą Delegacją zostałem zabrany na zwiedzanie jednego z najbardziej okazałych na świecie, oraz największego w kraju Meczetu. Wielki Meczet Sheikh Zayed robi niesamowite wrażenie, przenosi w baśniową atmosferę. Jego ogromne białe kopuły i minarety widać z odległości wielu kilometrów. Muzułmańską Świątynie oraz jej wnętrze oglądałem w przeważającej części przez obiektyw kamery. Dla mnie była to idealna postać zwiedzania.

Następny dzień rozpoczął się zdecydowanie bardziej obowiązkowo. Poranne spotkanie polskiego polityka z najważniejszymi osobami w emirackim rządzie przyciągnęło wielu dziennikarzy, także lokalnych. Jako przedstawiciel polskich mediów cały czas pozostawałem w centrum wydarzeń. Po południu jeszcze krótka wizyta u emirackiego Księcia, w jego wyjątkowo bogatej i okazałej siedzibie. Od początku dnia moja kamera nadal nie zaznała większego odpoczynku.

Jeszcze tego samego dnia wyjazd do sąsiedniego emiratu i jego stolicy – Dubaju. Wieczór taki jak tamten pozostaje w pamięci na lata. Wjazd do gęstego lasu wieżowców, któremu towarzyszy niebywała atmosfera ogromnej, nowoczesnej metropolii nie pozwala szybko o sobie zapomnieć. Żywą legendę tego miasta potwierdza rzeczywistość. Po zakwaterowaniu w hotelu, tego dnia nadszedł wolny czas. Chodząc piechotą po Dubaju, patrząc na rozmach architektury, w tym najwyższy budynek świata Burj Khalifa, nie mogłem i właściwie nie chciałem porzucić wrażenia, iż znajduję się na innej planecie. Takie miejsca prawie pod każdym względem różnią się od tego co znamy w Europie. Powrót z centrum miasta do hotelu był przykrą koniecznością.

Następny dzień również rozpoczął się powrotem do obowiązków. Pierwszym z zadań było nagranie zapowiedzi do wieczornego wydania Informacji Dnia w TV Trwam. Wiązało się to ze znalezieniem odpowiedniej panoramy miasta, która pełniłaby role tła. Aby znaleźć odpowiedni kadr wystarczyło kilka kroków od hotelowego wejścia. Krótko po zegarowym południu dochodzi do politycznego szczytu podsumowującego wizytę polskiej Delegacji. Korzystając z danych mi możliwości, tworzę materiał będąc bezpośrednio pomiędzy czołowymi politykami Polski i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Po spotkaniu, uroczysty pożegnalny obiad. Potem już tylko samochód na lotnisko i lot powrotny do Polski.

Mój pobyt w Zjednoczonych Emiratach Arabskich był bardzo krótki, ale obłędnie intensywny. Egzotyczne miejsce, współpraca z profesjonalistami, udział w wydarzeniach dotyczących najwyższej państwowej hierarchii. To bardzo wyjątkowe połączenie. Niema lepszego nauczyciela od doświadczenia. Właśnie doświadczenie, i to w najlepszym możliwym wydaniu zdobyłem podczas tych trzech dni azjatyckich praktyk.

 

Artur Kosiński

III rok studia licencjackie, dzienne

kier. dziennikarstwo i komunikacja społeczna

spec. dziennikarstwo radiowo-telewizyjne