Mój pobyt w Czechach dobiegł końca. Czas płynie nieubłaganie, teraz piszę ten tekst, siedząc na lotnisku, w towarzystwie moich czeskich przyjaciół, i czekając na mój lot do domu.

Praga otworzyła się przede mną, jako coś bardzo różnorodnego, jako coś bardzo poprawnego, a jednocześnie lekkomyślnego i bezczelnego.

Po dość długim czasie spędzonym w Czechach, mogę z całą pewnością stwierdzić, że kraj ten będzie pasować do każdego, niezależnie od tego, czego szuka.

Jeśli jesteś studentem, szczerze piszę: nie przegap okazji i wypróbuj Erasmusa dla siebie. W końcu, kiedy jeszcze powinniśmy uzyskać maksimum emocji, jeśli nie w młodości? Na przykład: Praga – może być dla Ciebie świetnym początkiem.

Pracując w studiu, miałam okazję komunikować się z ogromną liczbą osób różnych narodowości, kultur i religii. Nauczyłam się „widzieć” duszę wszystkich i to, kiedy się mówi: „see someone’s point of view”. Wydaje mi się, że jest to bardzo przydatna umiejętność dla przyszłego dziennikarza.

Jestem bardzo wdzięczna tym osobom, które w tym czasie mnie wspierały, pomogły mi poczuć się komfortowo w nowym kraju i zachować optymizm. Stali się dla mnie prawdziwymi przyjaciółmi. Będziemy się z niektórymi kontaktować, a oni wkrótce odwiedzą mnie na Ukrainie.

Republika Czeska to kolorowy, smaczny, soczysty kraj. Nigdy nie przestaje zadziwiać swoją wszechstronnością i szaloną energią. Tutaj możesz spróbować pysznego mięsa i oczywiście pewnego napoju, znanego na całym świecie. Ludzie tutaj są bardzo dobroduszni, zabawni i wyrozumiali. Naprawdę mam nadzieję, że wrócę tu więcej niż raz. Odlatując, czuję, że zostawiam tu kawałek siebie. Nawet trochę mi smutno.

Cóż, już ogłosili mój lot, pożegnam się z zatem przyjaciółmi i rozpocznę podróż do domu…

Daria Revzina