,,Redemptoryści polscy w latach 1883-1939’’

Marian Sojka CSsR

„Istnieje w naszym społeczeństwie głęboka potrzeba zajmowania się historią własną —
pisał kard. Karol Wojtyła, ówczesny przewodniczący Rady Naukowej Episkopatu Polski w swoim słowie do Dziejów teologii katolickiej w Polsce. — Potrzeba ta pochodzi zapewne
z wielu źródeł i tłumaczy się szeregiem przyczyn. Wyzwala ją nie tylko czysto teoretyczna
ciekawość czy też skłonność do retrospekcji, do patrzenia w przeszłość. O wiele bardziej
płynie ona z nakazu współczesności. Właśnie owo spojrzenie w przeszłość dopomaga nam
w przeżywaniu współczesności. Na obecnym etapie historii zachowujemy poczucie naszej
narodowej i kulturalnej tożsamości przez świadomą łączność z etapami, które przeszły”.

To spojrzenie w przeszłość pozwala nam świadomie zachowywać duchową więź
z tymi, którzy przed nami żyli na ojczystej ziemi. Dziedzictwo wiary i chrześcijańskiej
kultury zbudowane ich wysiłkiem, a niejednokrotnie okupione krwią — w pełni odpowiedzialności — przyjmujemy i rozwijamy, aby pomnożone przekazać następnym
pokoleniom.

Zainteresowanie własną historią owocuje w literaturze naukowej coraz to nowymi większymi lub mniejszymi opracowaniami dziejów różnych instytucji państwowych
i kościelnych, samorządowych, społecznych i kulturalnych. Wśród nich — w kontekście
niniejszego dzieła — uwagę naszą skupiają prace poświęcone dziejom poszczególnych diecezji, zakonów i zgromadzeń zakonnych, a także innych wspólnot życia konsekrowanego.
| Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela, powszechnie zwane jako Zgromadzenie Redemptorystów, założone w 1732 roku przez św. Alfonsa Marię de Liguoriego
na południu Włoch, zostało przeszczepione do Warszawy przez św. Klemensa Marię
Hofbauera (Dworzaka) w 1787 roku, u schyłku upadającej Rzeczypospolitej Obojga
Narodów rozgrabianej przez sąsiadujące z nią mocarstwa. Wspólnota warszawskich
redemptorystów-benonitów pod przewodnictwem św. Klemensa stworzyła w stolicy
niezwykle prężny ośrodek działalności duszpasterskiej i edukacyjnej. Aktywność ta nie
podobała się jednak oświeceniowym kręgom napoleońskiego Księstwa Warszawskiego.
Redemptoryści zostali wygnani z Warszawy. Minęły trzy pokolenia, zanim – staraniem
o. Bernarda Łubieńskiego — mogli w 1883 roku powrócić na ziemie polskie.

Fragment przedmowy z początku książki