Studia, praca, praktyki i mnóstwo innych zajęć w Polsce, na nudę nie było czasu, jednak czegoś brakowało… Pomysł wyjazdu do Barcelony był spontaniczny, a zarazem niósł ze sobą wiele wątpliwość oraz pytań. Dni przed wyjazdem do Hiszpanii bardzo się dłużyły, jednak, kiedy nadszedł czas wylotu, wszystko się zmieniło…

Po licznych problemach na lotnisku w Warszawie i godzinnym opóźnieniu samolotu wylądowałam w Barcelonie. Pierwsze zetknięcie z życzliwością tutejszych mieszkańców oraz ciepła nocna aura były po trudach podróży miłym powitaniem. Nocny przejazd z lotniska do miejsca mieszkania mógłby trwać wiecznie: wszystko nowe, zaskakujące i inne niż w Polsce. Niezapomniany widok Templo Expiatorio de la 

Sagrada Familia o 01:30 w nocy długo pozostanie w mojej pamięci.

Stowarzyszenie Kulturalne Katalońsko-Polskie w Barcelonie wykonuje piękną pracę dla Polonii mieszkającej w Hiszpanii oraz dla samych Katalończyków. Bardzo miło wspominam wszelkie spotkania z innymi praktykantami. Promocja twórczości polskich artystów rozpowszechnia się w Barcelonie dzięki pracy i działalności stowarzyszenia. Na początku lutego zakończyła się wystawa dzieł polskiego malarza Krzysztofa Koraba. Aktualnie oczekujemy koncertu wybitnego polskiego pianisty Ragała Blechacza – zwycięzcy XV Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina

, który odbędzie się w Pałacu Muzyki Katalońskiej dnia 13 marca. Wspólna organizacja pracy oraz spędzanie wolnego czasu to niesamowite wspomnienia, których nie da się opisać…

Minął już miesiąc moich praktyk w Barcelonie, a ja odnoszę wrażenie jakbym przyjechała do Hiszpanii kilka dni temu. Czas mija tutaj bardzo szybko. Spędzanie wspólnych chwil na nauce i zabawie z dziećmi w Polskiej Szkole w Barcelonie i Gironie jest bardzo przyjemne. Wspólna wymiana zdań, kultur i języka jest pięknym doświadczeniem. Poprzez rozmowy i wzajemne opisy tradycji Polski i Hiszpanii, obopólnie porzeszamy swoją wiedzę.

Barcelona jest pięknym miastem obfitującym w wiele parków, gdzie hiszpanie chętnie spedzają wolny czas. Zwiedziłam: Parc Güell, który uchodzi za najbardziej popularny w Barcelonie, Parc de la Ciutadella, Parc de Montjuïc, Parc del Laberint d’Horta, Parc de la Barceloneta oraz Parc del Guinardó.

Każdy widok zachwyca i jest pełen niespodzianek, ponieważ zawsze można odkryć coś nowego, nawet będąc kolejny raz w tym samym miejscu. Hiszpanie spędzają większość wolnego czasu na zabawie – fiesta i odpoczynku – siesta oraz cieszą się słońcem każdego dnia.

Karolina Gierat