Hollywood Vampires to amerykańska supergrupa muzyczna stworzona w 2015 roku przez Alice Coopera, Johnny’ego Deppa i Joe Perry’ego. Artyści wystąpili w Polsce w 2018 roku.

Kilka dni przed datą tego wydarzenia przeprowadziłem „śledztwo” mające na celu znalezienie informacji w jakim hotelu będą przebywać gwiazdy. W dniu koncertu wyczekiwałem przez kilkanaście godzin pod hotelem w towarzystwie fanów grupy. Liczyliśmy na to, że któryś z członków zespołu wyjdzie na spacer po stolicy.

Jednak dopiero ok. godz. 15, kiedy muzycy wyjeżdżali na próbę, wyszli z hotelu. Do tego czasu znacznie powiększyło się grono chętnych na spotkanie swoich idoli, czego konsekwencją było umieszczenie przez ochronę barierek oddzielających ludzi od przejścia do autobusu, którym przemieszczali się artyści. Wtedy też udało mi się uzyskać podpis gitarzysty słynnego rockowego zespołu Aerosmith – Joe Perry’ego.

M. Bazela – archiwum prywatne

Tuż po koncercie dochodziły do mnie sprzeczne informacje. Jedni twierdzili, że muzycy od razu po zakończeniu widowiska pojadą prosto do Pragi, gdzie następnego dnia mieli koncert, natomiast drudzy przekonywali, że wrócą do hotelu. Po dokładnym sprawdzeniu terenu wokół hali i przekonaniu się, że nie ma tam jakichkolwiek szans na dostęp do gwiazd, postanowiłem wrócić do hotelu, przed który po ok. 10 minutach nadjechał dobrze znany autobus. Zostaliśmy poinformowani, żeby zachować spokój, gdyż każdy przejaw paniki zakończy się ewakuacją artystów. Pierwszy wyszedł Joe Perry, lecz tylko pozdrowił fanów i wszedł do hotelu. Po nim przyszła kolej na Alice Coopera – żywą legendę heavy metalu, który rozdawał autografy po obydwu stronach barierek. Mnie również podpisał okładki dwóch płyt.

Napięcie wzrosło, gdyż zbliżał się moment wyjścia największej gwiazdy zespołu, czyli jednego z najsłynniejszych aktorów na świecie – Johnny’ego Deppa. Aktor okazał się bardzo miły i cierpliwy w stosunku do swoich wielbicieli. Przez kilka minut składał podpisy oraz pozował do zdjęć.

Jednak nadal nie miałem zdjęć z Perrym i Cooperem, więc po kilku kolejnych godzinach spędzonych pod hotelem dnia następnego, udałem się na lotnisko Okęcie, skąd zespół odlatywał do Czech. Na miejscu czekało już 10 fanów. Po kilkunastu minutach podjechały 3 vany, z których wysiedli muzycy. Gdy nas zobaczyli, podchodzili po kolei, podpisując płyty oraz zdjęcia, jak i fotografowali się przez chwilę. I takim sposobem udało mi się skompletować zdjęcia ze wszystkimi członkami grupy.

Wyjazd zakończył się sukcesem, dzięki czemu spełniłem jedno z moich marzeń, jakim było spotkanie Johnny’ego Deppa.

Michał Bazela