„W trosce o patriotyczne wychowanie młodzieży” – pod takim hasłem rozpoczęło się XXI Forum Polonijne w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Organizatorami są: Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski, WSKSiM wraz z Instytutem im. Jana Pawła II „Pamięć i Tożsamość” oraz PSM-G im. E. Kwiatkowskiego. Forum Polonijnemu, które zakończyło się w niedzielę, towarzyszyła wystawa obrazów rozkradzionych w czasie II wojny światowej.

O godz. 18.00 w Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II sprawowana była Msza św. rozpoczynająca XXI Forum Polonijne.

Następnie w Auli WSKSiM uroczystego otwarcia dokonał o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, Rektor-Założyciel WSKSiM. Życzył wszystkim, aby czuli się dobrze w murach naszej Uczelni i wskazał na wzorową patriotyczną postawę księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego.

– Jesteśmy jedną rodziną. Naród pochodzi od rodu, a rody to rodzina. My jesteśmy rodziną polską. […] Gdy myślę o Polsce, to myślę o słowach kardynała Wyszyńskiego, on mówił, że Polskę kocha bardziej niż własne serce. Że po Panu Bogu, najbardziej kocha Polskę – powiedział Ojciec Dyrektor.

Stwierdził także, że Polska to wszędzie, gdzie są Polacy. Przyrównał Polskę do serca, które ma dwie komory: jedna to Polacy tutaj w Polsce, a druga to Polacy pod każdą możliwą szerokością geograficzną.

Następnie list Prezydenta Andrzeja Dudy odczytała Grażyna Ignaczak-Bandych, Dyrektor Generalny Kancelarii Prezydenta RP.

– Miliony Polaków za granicą to ogromny potencjał. Wielu ma ważne stanowiska, wielu odnosi ogromne sukcesy. Chcemy, aby oni wszyscy pamiętali o Polsce i byli z niej dumni. Aby tak się stało, my także, jako państwo, musimy o nich pamiętać – podkreślił Prezydent.

Prezydent wymienił w liście działania, które państwo polskie podejmuje, aby pomagać polskiej emigracji, szczególnie tej na Wschodzie, dla której emigracja nie była dobrowolna. Wskazał również na wagę patriotycznego wychowania kolejnych pokoleń polskiej młodzieży, które wchodzą w dorosłość poza granicami naszego kraju.

– Polska jest dziś krajem, z którym warto wiązać swoją przyszłość. Wierzę, że w Polakach zagranicą zakiełkuje myśl, aby o Polsce pamiętać, dla Niej pracować i z Nią się wiązać – napisał w liście Prezydent Andrzej Duda.

Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski w swoim przemówieniu podkreślił, że Polska jest rodziną mieszkającą na całym świecie. Tym bardziej cieszy, gdy podczas spotkań z rodakami żyjącymi zagranicą słyszy się, że chcą wrócić do Polski, że uważają Polskę za kraj bezpieczny i świetnie się rozwijający – powiedział Marszałek.

Wspomniał swoją podróż do Polonii w Kazachstanie, gdzie powitano go pięknym polskim śpiewem, jednak młodzież już nie potrafiła mówić po polsku.

– To jest ostatni moment, kiedy powinno się ich sprowadzić, otwieramy bardzo szeroko drzwi, będziemy robić wszystko, aby jak najwięcej Polaków przyjechało do Polski, nie tylko z Kazachstanu – obiecał Marszałek Senatu.

Następnie głos zabrał minister Marian Banaś, prezes Stowarzyszenia Morsko-Gospodarczego. Przedstawił niektóre sukcesy rządu Prawa i Sprawiedliwości przez ostatnie dwa lata oraz wskazał na pewne wartości, wokół których należy budować Polskę.

To, że tutaj jesteśmy, zawdzięczamy miłości do Ojczyzny – to ona nas tutaj przywołała. Zawiera się ona w takich wartościach jak:  Bóg, Honor, Ojczyzna oraz w Krzyżu. […] Te wartości nas ukierunkowują, wytyczają, w jakim kierunku iść, aby naprawić to, co było zepsute – wskazał.

Ostatnim prelegentem pierwszego dnia Forum był Michał Krupiński, prezes PKO S.A.

Opowiedział o historii banku, który powstał, aby wspierać Polonię oraz podzielił się planami na przyszłość. Wymienił wśród nich otwarcie większej ilości oddziałów za granicą, aby zwiększyć możliwości dalszego wspierania naszych rodaków poza granicami naszego kraju.

Na koniec podziękował za możliwość bycia partnerem XXI Forum Polonijnego.

Drugi dzień Forum Polonijnego rozpoczął się od złożenia hołdu św. Janowi Pawłowi II pod pomnikiem, który znajduje się przed budynkiem WSKSiM. Następnie zostało wybrane prezydium Forum oraz powołano Komisję ds. Uchwał i Wniosków.

Jako pierwszy prelekcję pt. „Obrona dobrego imienia Polski za granicą” wygłosił Stanisław Karczewski.

Na początku Marszałek Senatu RP podziękował wszystkim za zorganizowanie Forum, które jak podkreślił jest ważne zarówno dla Polonii jak i polityków. 

– Chciałbym podziękować za zorganizowanie Forum Polonijnego w WSKSiM, jest to bardzo ważne wydarzenie zarówno dla Polonii,  jak i dla polityków – zadaniem Senatu jest m.in. pomoc Polonii oraz sprawowanie pieczy nad nią – zaznaczył.

Dodał również, że jest to ważne wydarzenie, gdyż problemów w polityce polonijnej jest niezmiernie dużo. Zaznaczył, że ważne jest, aby dbać o młode pokolenie, aby nie oderwało się od swoich korzeni, od swojej rzeczywistości, bo jeżeli tak się stanie, to będzie to narastający problem. 

Marszałek wspomniał także o ostatnich niepochlebnych opiniach o Polsce poza granicami, które wstrząsnęły Polakami.

-Docierają do nas najczęściej te złe opinie. Wizerunek Polski nie może być kształtowany tylko na podstawie informacji, które do nas dochodzą. A najczęściej docierają do nas te złe, jak „polskie obozy zagłady” czy „polski holocaust”, z którymi musimy walczyć – zaznaczył. 

Jako przykład do naśladowania, Marszałek Senatu Stanisław Karczewski wskazał świętego Jana Pawła II. Podkreślił, że podczas pontyfikatu każdy mówił „polski Papież”. Zaznaczył także, że dzięki Papieżowi Polakowi nasza Ojczyzna się wzbogaciła.

– Opinia o Polsce na pewno, dzięki niemu się wzbogaciła. Bardzo dużo zyskaliśmy, dzięki Ojcu Świętemu. Mieliśmy szczęście, że przeżywaliśmy ten pontyfikat. Mogliśmy być dumni z Polski. Powinniśmy mówić o Jego miłości do drugiego człowieka, do świata, ale także do Polski. Musimy pamiętać Jego pielgrzymki do Polski – pierwszą, gdy całował polską ziemię i ostatnią, gdy z Polską się żegnał (…) Papież cieszył się z każdej sekundy obecności w Polsce. Ojciec Święty był jednym z przedstawicieli Polonii, on miał Polskę w sercu – powiedział.

W dalszej części swojego wystąpienia Marszałek apelował, aby pamiętać o wychowywaniu młodzieży w duchu patriotycznym. Zaznaczył, że ważne jest, aby strzec tego, co dzieje się wokół Kościoła, ponieważ zawsze tam, gdzie była Polonia, Kościół ją spajał i podtrzymywał wiarę i polskość.

Marszałek Senatu zwrócił również uwagę na fakt, że obecny świat, który diametralnie  się zmienia wymaga od nas zmian, m.in. większego zaangażowania się w powstanie Telewizji Polskiej w języku angielskim.

– Nie możemy poprzestać na tym, co jest. Trzeba to podtrzymywać, ale idziemy do przodu. Świat się zmienia, nasza rzeczywistość zaczyna inaczej wyglądać. My nad tym pracujemy. Pracujemy nad tym, byśmy mieli Telewizję Polską w języku angielskim. To też jest istotne i ważne, żebyśmy również w tym języku pokazywali Polskę w prawdzie – dodał Marszałek Karczewski

Marszałek wspomniał, że dbanie o Polskę jest zadaniem każdego obywatela, a w szczególności polityków, ponieważ jak my będziemy postępować, to tak będą mówić o nas.

Na zakończenie swojego wystąpienia Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski upamiętnił zmarłego w nocy w Wielkiej Brytanii Alfie’go Evansa, niespełna 2-letniego chłopczyka.

Następnie głos zabrał ks. Bp Antoni Pacyfik Dydycz na temat: „Rola duchowieństwa w kształtowaniu postaw patriotycznych młodzieży polskiej pod zaborami”.

– Ważne jest, abyśmy w czasie dorastania do dojrzałości byli w stanie zdobywać się na obiektywizm. Tutaj życie religijne przychodzi nam z pomocą – zaznaczył na początku ksiądz Biskup.

Następnie zwrócił uwagę na wielką odpowiedzialność rodziców, nauczycieli w wychowywaniu młodego pokolenia.

O tym, co się składa się na osobę, powinni pamiętać wszyscy rodzice, nauczyciele i wychowawcy. Nie możemy ryzykować zachowania równorzędnego z zachowaniem dzieci i młodzieży. Musimy być bliscy, ale nie rujnować ich sposobu bycia i emocji – powiedział.

Biskup Antoni Pacyfik – Dydycz  zaznaczył, że jednym z elementów formacji życiowej jest formacja patriotyczna. Zwrócił także uwagę na rolę Kościoła w wychowaniu, zaczynając od konfederacji barskiej.

Wymuszono na królu decyzje niezgodne z wolą Polaków. Ograniczenia dotknęły także Kościół. Rosjanie wiedzieli, że uderzenie w Kościół może uderzyć w jedność narodu. Konfederatów wspomagali jezuici i kapucyni. Wielu innowierców dzięki nim powróciło do Kościoła – zaznaczył.

Następnie prelegent wskazał, że rola duchowieństwa w odnowie oświaty była ogromna. Ta nauka w szczególności przejawiała się w trzech cnotach kardynalnych.

-We wszystkich akcjach mających na celu odnowienie oświaty, brali udział duchowni (…) To nauczanie, oparte na trzech cnotach kardynalnych, doskonale przygotowało młodych Polaków na Konstytucję 3 Maja (…) Wychowankowie szkół katolickich, w których troszczono się o wychowanie patriotyczne, byli obecni w wojnach napoleońskich, w powstaniu listopadowym. Każdy taki zryw, nawet, jeśli był nieudany, ożywiał społeczeństwo. Dawał nadzieję i świadomość, skąd się pochodzi i kim powinno się być – powiedział Ksiądz Biskup.

Następnie ks. bp Dydycz wymieniał wiele osób, które są przykładem skuteczności kształcenia katolickiego, z których najznakomitszym przykładem jest Tadeusz Kościuszko.

Później odwołał się do nauczania Jana Pawła II, który mówił: „Być młodym, to uznać towarzystwo Jezusa i słuchać jego słów z otwartymi ustami”, oraz „Młodzi, nie ulegajcie próżnym złudzeniom i przejściowej modzie”.

Na zakończenie ks. bp Antonii Pacyfik – Dydycz powiedział, że wszyscy opisani przedstawiciele duchowieństwa są przede wszystkim przykładem postawy większości duchownych, których  zachowania utrwalały postawy patriotyczne w młodym narodzie. Dodał, że nauczanie Jana Pawła II mówi o tym, aby serca i umysły Polski były również otwarte na potrzeby świata.

„Potencjał polskiej młodzieży na obczyźnie” – pod takim hasłem zostało wygłoszone świadectwo Polskiej Parafii Katolickiej w Stuttgarcie.

Głos zabrała  Anna Kawalec, członek Polskiej Parafii Katolickiej w Stuttgardzie, w Niemczech. Opisała jaką ważną rolę odgrywa polski Kościół w kształceniu tożsamości narodowej wśród polskiej młodzieży.

Dzięki temu że mamy polski kościół, polskie szkółki parafialne, mamy możliwość kształcenia naszych dzieci, szczególnie języka polskiego – powiedziała Anna Kawalec.

Dodała również, że w Niemczech mało, kto potrafi zaśpiewać choćby jedną zwrotkę hymnu narodowego, natomiast nasi obywatele polski potrafią. 

O godz. 12.00 sprawowana była uroczysta Msza św. w Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II pod przewodnictwem ks. bpa Antoniego Pacyfika – Dydycza.

Po przerwie słowem wstępu głos zabrał prof. Janusz Kawecki, członek KRRiT. W swoim przemówieniu wskazał ogromną rolę w misji łączności Polski z Polonią, jaką odgrywa Radio Maryja i Telewizja Trwam. Zaznaczył także, że w III Forum Polonijnym nie uczestniczyło tak dużo gości jak w obecnym.

-Wspomniałem, że na III Forum Polonijnym byliśmy sami. Nie było nikogo z władz. Teraz widać, jak to się zmienia. W tej edycji Marszałek Senatu objął honorowy patronat nad wydarzeniem – powiedział.

Na koniec zaznaczył, że wolność i niepodległość przychodzi jako dar, który trzeba utrzymywać poprzez różne zmagania.

O istnieniu i działalności Zespołu Misyjnego „Wschód” opowiedzieli członkowie tej organizacji – Agnieszka Szymańska, Marcin Rzegocki oraz brat Tomasz Marcinek.

Agnieszka Szymańska zaznaczyła, że Zespół istnieje już od 27 lat przy warszawskiej prowincji redemptorystów. Następnie opowiedziała, kto był inicjatorem jego powstania.

– Inicjatorem był o. Grzegorz Ruksztełło, wtedy jeszcze kleryk, który ma rodzinę na Wschodzie. Dostrzegł, że po upadku ZSRR jest szansa na pomoc rodakom. Zauważył wiele potrzeb, dlatego założył ten Zespół – powiedziała.

W dalszej części wystąpienia członkowie Zespołu powiedzieli, że główną misją „Wschodu” jest organizowanie letnich rekolekcji dla dzieci i młodzieży w krajach Europy Wschodniej. Marcin Rzegocki, jeden z członków Zespołu zaznaczył, że  tych założeń jest jeszcze więcej.

– Nasza działalność to ewangelizacja, jednak jesteśmy też ambasadorami polskości. Jedziemy na Kresy jako przedstawiciele Polski, do ludzi, którzy nie mają z krajem kontaktu, odkąd te ziemie nie należą do Polski. Niektórzy z tych mieszkańców pamiętają czasy II RP.

Na koniec prelekcji głos zabrał także brat Tomasz Marcinek, który opisał jak wygląda  misja promowania polskości wśród  młodzieży, która żyje na Kresach.

-Staramy się, by animować tamtejszą młodzież. Od dwóch lat na Białorusi, tamtejsza młodzież, przygotowuje się do prowadzenia rekolekcji, tam też są organizowane zjazdy dla młodzieży mieszkający w Białorusi – zaznaczył.

Kolejnym prelegentem był Maciej Zdziarski, doradca zarządu PKO S.A. Wygłosił on referat pt. „Korzenie Polskiej Kasy Opieki jako instytucji powołanej w II RP do wspierania Polaków mieszkających za granicą. Do czego zobowiązuje nas historia?”.

Na wstępie zaznaczył, że Bank Pekao S.A. jest bankiem, który powstał w bardzo ważnych okolicznościach, gdyż były to czasy odradzania się Polski po zaborach. Podkreślił także, że jest to bank dostępny także dla Polaków, którzy są poza granicami Polski.

Doradca opisał także w swoim wystąpieniu, jak szybko Polska Kasa Opieki zyskała popularność wśród Polaków mieszkających za granicą.

– W ciągu zaledwie 10 lat, do wybuchu II Wojny Światowej Bank zyskał ogromne zaufanie wśród Polonii. Otworzyła ona wiele placówek m.in. w Buenos Aires, Nowym Jorku czy Tel Awiwie – powiedział.

W dalszej części prelegent opisał różne akcje, jakie Bank Pekao S.A. robił, zaproponował, by promować polskość za granicą, choćby w tym ratowaniu upadających instytucji należących do Polonii.  Powiedział także, dlaczego ważna była repolonizacja Pekao S.A. w zeszłym roku.

– Nie jest prawdą, że kapitał nie ma narodowości. Kluczowym elementem jest zaufanie. Potrzebna jest przestrzeń aksjologiczna, którą posiada instytucja (…) Dziś jesteśmy w ważnym momencie, w którym redefiniują się polskie interesy – wyjaśnił.

Na zakończenie Maciej Zdziarski, doradca zarządu PKO S.A. powiedział, że jeśli czujemy się Polakami, dbamy o interesy polskie, jak głosił Roman Dmowski, musimy tworzyć więcej takich działań jak repolonizacja Banku Pekao S.A.

Następnie swoim świadectwem pt. „Polskie parafie polonijne ośrodkami formacji patriotyzmu i kultury polskiej” podzieliła się polska parafia z Monachium.

Proboszcz polskiej parafii (od 1991 roku) w Monachium we wstępie zaznaczył, że polskie parafie są oazą polskości, to tam odbywa się kultywowanie i promowanie kultury polskiej. Podkreślił, że „postawa patriotyczna to wymóg wiary”, a także dodał, że parafia musi pokonywać trudności „jakimi są na pewno presja integracyjna, powiedziałbym asymilacyjna ze strony Niemiec. Parafia odczuwa brak wsparcia ze strony niemieckiej”.

Następnie wystąpiła dyrektor Szkoły Przedmiotów Ojczystych im. Jana Pawła II, która pokrótce przedstawiła historię powstania szkoły. Zaznaczyła, że zaistniała na fundamencie małej świetlicy, w której gromadziło się kilkanaścioro dzieci. Dodała, że, szkoła koncentruje się na nauce historii i kultywowaniu polskich zwyczajów i wiary katolickiej.

Pani Dyrektor zwróciła również uwagę na fakt, że dzieci mają możliwość oglądania polskich filmów, czytania polskiej literatury i poezji. Zaznaczyła, że uczniowie biorą udział w olimpiadzie z języka polskiego, a także w konkursie wiedzy o Polsce. Dużą wartość ma także biblioteka parafialna, która współpracuje z Biblioteką Narodową w Warszawie.

Dyrektor podkreśla, że szkoła zwraca uwagę na przekazywanie kultury ojczystej i wiary katolickiej, z której wywodzą się Polacy żyjący w Monachium. Kolejne świadectwo wygłosił absolwent tej szkoły Jarosław Listwa, który zaznacza, że wartości przekazane w szkole są wyrazem jego tożsamości. Podkreśla, że dopiero po czasie zaczął tak prawdziwie doceniać czas spędzony w tej szkole.

Po świadectwie Tomasz Machura z Wielkiej Brytanii wygłosi wykład nt. „Wychowania patriotycznego w rodzinie”.

Na początku zaznaczył, że jest ojcem trójki dzieci, a za miesiąc na świat przyjdzie czwarte. Podkreślił, że „pojawienie się dzieci sprawia, że Polacy zaczynają się zastanawiać nad własną tożsamością. Wtedy większość z nich odkrywa, że patriotyzm to nie jest płacenie podatków czy sprzątanie po swoim psie, tylko coś więcej”.

Dodał, że w rozwoju patriotyzmu w Wielkiej Brytanii pomagają instytucje, takie jak polskie kościoły. Ogromnym dobrem są polskie Msze święte co niedziele, w których uczestniczą całe rodziny.

Tomasz Machura w swojej wypowiedzi podkreślił, że „posłanie dzieci do polskiej szkoły jest ogromnym wysiłkiem, wiąże się z wyrzeczeniami i poświęceniem swojego czasu, by dowieźć dzieci na miejsce”. Jak zaznacza widać pozytywne zmiany ze strony polskiej władzy. „Państwo polskie pomaga np. poprzez legitymacje szkolne, co pomaga rodzinom tych dzieci”. Stwierdził, że „zadziałało tutaj prawo niespodziewanych konsekwencji- zmniejszenie wieku emerytalnego spowodowało, że dzieci „dostały” własnych dziadków o 3-5 lat wcześniej, a nikt nie przekaże patriotyzmu tak jak dziadkowie, jak pokolenie starsze”. Dodał, że „polskość musi być atrakcyjna, żeby dzieci urodzone za granicą uczyły się języka polskiego i wybierały polską tożsamość.”

Na zakończenie powiedział, że „osoby, które zdecydują się zostać za granicą, a będą wychowywane w duchu patriotyzmu będą niesamowitymi ambasadorami Polski za granicą. Dodał, że organizacje polonijne wykonują ogromną pracę w budowaniu polskiej tożsamości, ale potrzebne są konkretne działania polskiego rządu, by wzmacniać siłę Polonii”.

Gościem XXI Forum Polonijnego był także były Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz. Jego prelekcja dotyczyła „Wychowania patriotycznego w wojsku polskim”. Na początku swojego wystąpienia zaznaczył, że „armia jest fundamentem niepodległego bytu narodowego”. 

Minister Antoni Macierewicz  odniósł się także do istotności budowy silnego wojska polskiego. Przypomniał, że dotychczas Polacy byli wychowywani w inny sposób.

-Jeszcze do niedawna oficjalna doktryna państwowa stwierdzała, że armia jest niepotrzebna państwu polskiemu, a patriotyzm jest zagrożeniem. Przez prawie 30 lat Polacy byli wychowywani w takim paradygmacie- zaznaczył.

W wystąpieniu prelegent ukazał, że w tamtym okresie patriotyzm nazywano nacjonalizmem, faszyzmem  i wszystkie media nastawione były na promocję libertynizmu. Oznaczało to zmniejszanie armii i ukształtowanie zamkniętej kasty, w której młodzież mogłaby być przyjmowana do armii.

Minister dodał, że w systemie komunistycznym wyznaczono wojsku rolę ostatniego „szańca” obronnego państwa sowieckiego, a przemoc definiowano wg słów Lenina jako siłę, która „wyrasta z lufy karabinu”. Bez użycia wojska polskiego, okupacja rosyjska nie przetrwałaby ani jednego dnia. Ponad miarę eksponowano rolę milicji, chciano umniejszyć rolę wojska.

Antoni Macierewicz w swoim wystąpieniu odwołał się do historii wojska i ukazał istotę wojska polskiego na przestrzeni kilkudziesięciu lat. Wskazał na wagę pracy jaką wykonują żołnierze.

– Wojsko wymaga stałej gotowości do kładzenia na szali własnego życia, to nie jest zawód. Łączy obowiązek poświęcenia życia z przekonaniem o tym, że generał dysponuje jego losem – powiedział.

W dalszej części swojego wystąpienia były minister postulował, aby przywrócić prawdziwą historię w wojsku polskim, gdyż to jest klucz do osiągnięcia patriotycznej. To t to warunek siły polskiej armii. 

Kolejną potrzebą, na jaką  minister kładł nacisk  było to, by prawdziwa historia była ukazywana na co dzień, w szkole, w poezji, w filmie, w dziełach sztuki. Musi ona dotrzeć do młodego pokolenia. O tym trzeba mówić, bo bez pokazania tego opinii publicznej, historia będzie po cichu niszczona. Na zakończenie odwołał się do bieżących wydarzeń w kraju i stwierdził, że władze dzisiaj cofają się przed degradacją zbrodniarzy, którzy mordowali polskich obywateli, ludzi, dzięki którym dzisiaj żyjemy. Zdaje się, że według pewnych ośrodków mogłoby to być niesprawiedliwe.

– Kto w takim razie jest bohaterem a kto jest zdrajcą? Jak ma na to zareagować żołnierz skoro nie wie czego broni? Musi być przywrócona odpowiednia hierarchia i odpowiednie wartości- wołał z mównicy Antoni Macierewicz.

O „Solidarności z rodakami na Kresach” to tytuł wystąpienia Waldemara Tomaszewskiego, posła UE.

Na wstępie poseł zwrócił uwagę na pojęcie „solidarności”. Zaznaczył, że jest to pomoc, wsparcie dla setek tysięcy patriotów na emigracji. Dodał, że tę pomoc trudno jest przecenić, ale niestety na dzień dzisiejszy ona nie wystarczy.

– Niezbędne jest działanie szeregu instytucji i władz RP, którego czasami jednak brakuje – powiedział.

Pan poseł odniósł się również do obecnej sytuacji Palaków na Kresach. Zaznaczył, że mamy tutaj do czynienia z elementem zdrady.

– Powodem wielu trudności jest zdrada polskich polityków (…) Nie jesteśmy Polonią , nigdy nie wyjechaliśmy z Polski to Polska nas opuściła. Mamy obecnie do czynienia z określonym elementem zdrady, ale nie wszyscy rozumieją tę sytuację albo nie chcą jej zrozumieć – zaznaczył.

Waldemar Tomaszewski powiedział również o obecnych zagrożeniach z którymi zmagają się nasi bracia na Kresach, przywołał m.in. przyjęcie euro.

Nowe zagrożenia nie  przyszły z Zachodu. Nie mamy federacji  i mam nadzieję, że jej nie będzie. Po przyjęciu euro, przestaliśmy istnieć jako państwo. To nie wszystko. Przyszły nowe problemy. Wpływy posiadają osoby, które uważają, że polskość i Polaków z Kresów należy ewakuować. Politycy państwa polskiego nic z tym nie robią – to zdrada Kresów i Polaków. Zdrada naszych ideałów.

W dalszej części swojego wystąpienia wyszedł również z pomysłem naprawy obecnego stanu rzeczy. Zaznaczył, że Kresy powinny otrzymywać od społecznych instytucji rządowych wyraźny plan na utrzymanie polskości na Kresach.

Na zakończenie poseł UE Waldemar Tomaszewski zaznaczył, że ludność z Kresów się nie podda. Swoje wystąpienie zakończył cytatem z III części Dziadów Adama Mickiewicza „Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie,/Zapomnij o mnie (…)”.

Przedostatnim gościem był Jan Kasprzyk, szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Wygłosił referat nt. „Rola bohaterskiej polskiej młodzieży w odzyskaniu niepodległości”.

Swoją prelekcję rozpoczął od wspomnienia roli Romualda Tragutta, który został powieszony przez rosyjską władzę – ówczesnego zaborcę Polski. Dodał, że kilkutysięczny tłum odśpiewał suplikację. Józef Piłsudski w Oleandrach wspominał właśnie ten moment pełen wiary i odwagi. Prelegent podkreślił iż „kult Polski udało się utrzymać w domach, gdzie pielęgnowano kulturę (…) i w tych rodzinach przetrwał duch”. 

Jan Kasprzyk zaznaczył, że dużą rolę w krzewieniu patriotyzm odegrał Józef Piłsudski, który wpajał młodym ludziom, że najważniejsza jest wolność i niepodległość, a nie zginanie karku. Dodał, że: „Obóz Piłsudskiego potrafił obudzić wiarę w Polskę i obudzić z tańca chochoła i tego marazmu po powstaniu styczniowym”.

Na koniec swojego wystąpienia prelegent zaznaczył, że obóz Piłsudskiego miał wiarę, którą potrafił zarazić polskie społeczeństwo. Silna wiara w sens walki, którą zarażali młodych ludzi była tak duża, że przyciągała tłumy. Dodał, że „trzeba mieć absolutną wiarę w sens tego co się czynimy”  ponieważ, jak mówi potoczne powiedzenie, że „chcieć, to znaczy móc”.

„Harcerstwo polskie za granicą – kuźnią elit narodu polskiego” – na ten temat mówił  Jan Dziedziczak, były Sekretarz Stanu w MSZ.

Prelegent rozpoczął swój referat od przytoczenia rysu historycznego początków harcerstwa. Zaznaczył także, iż początki skautingu datuje się na przełom XIX i XX wieku. Podstawą założenia harcerstwa była myśl odbudowania elit.

-Datuje się, iż w 1937 r. stan Związku Harcerstwa Polskiego liczył 90 tys. harcerzy, a co pokazuje, jak prężnie działa ta organizacja. Działalność konspiracyjną harcerstwo rozpoczęło w latach 1939-1944, co jest równomierne z powstaniem związków harcerskich tj. Szarych Szeregów, Związku Koniczyn czy Hufców Polskich – powiedział wiceminister.

Zaznaczył, że wg obliczeń ZHP poza granicami kraju działa w liczbie 7 000. Dodał również, że harcerstwo jest to narzędzie formacji młodych ludzi, którzy są ukształtowani pod względem wiary i patriotyzmu.

Jan Dziedziczak przypomniał, że hasłem harcerstwa, które powstało 100 lat temu było „Harcerstwo to skauting plus niepodległość”. Na koniec prelegent zachęcał do tworzenia harcerstwa na terach naszego zamieszkania. Podkreślał, że nie jest to łatwe zadanie, ale należy szukać młodego człowieka w którego warto inwestować. To zaś wymaga zaangażowania.

Na koniec drugiego dnia XXI Forum Polonijnego odbył się program muzyczny w wykonaniu Zespołu „Ojcowizna” z Wilna pod kierunkiem Wioletty Lionowicz.

W niedzielę, w ostatnim dniu Forum jako pierwszy wystąpił ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TChr. Mówił nt.: „Kardynał August Hlond i jego wkład w umacnianie odzyskanej niepodległości”.

Następnie wygłoszone zostały polskie świadectwa wiary i patriotyzmu Polonii i Polaków na Kresach.

Na zakończenie XXI Forum Polonijnego o godz. 12.00 sprawowana była Msza św. w Sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i Św. Jana Pawła II.

Partnerami wydarzenia były: Bank Pekao, Instytut św. Jana Pawła II „Pamięć i Tożsamość” oraz Ośrodek Debaty Międzynarodowej w Toruniu. Patronat medialny objęli: Telewizja Trwam, Radio Maryja, „Nasz Dziennik”, „Źródło” i miesięcznik „W Naszej Rodzinie”.




Zespół Prasowy WSKSiM