Z Erasmusem na Zamku w Starej Lubowni

W ramach programu Erasmus+ wybrałam praktyki w muzeum Zamek w Starej Lubowni, na Słowacji. Studiuję kulturoznawstwo na specjalności turystyka kulturowa a na praktyki zdecydowałam się po zasięgnięciu  informacji od studentów odbywających tam wcześniej praktyki i którzy wrócili z bardzo dobrymi doświadczeniami.

 

 

Lubowlia to miasto na wschodzie Słowacji, na rzeką Poprad, w  regionie zwanym Spisz,.

Lubowniansi muzeum  to nie tylko zamek, ale i skansen. Sam zamek ma 700-letnią historię. Oprócz ładnych przykładów architektury różnych epok ma swoje miejsce w historii Polski. Jedną z głównych atrakcji turystycznych są repliki polskich klejnotów koronacyjnych, obiekty budowane w XVI-XVII w. oraz  pokazy sokolników.

Do moich głównych obowiązków należy witanie turystów i także przekazywanie turystom polsko-  i rosyjskojęzycznym podstawowych informacji oraz oprowadzanie grup turystycznych po zamku, również w językach polskim i rosyjskim. Obowiązki te pomagają mi uczyć się pracy z turystami. Poza oprowadzaniem studentów pomagam archeologowi muzeum, dzięki czemu mogę poszerzać swoją wiedze o kulturze starożytności.
Codziennie pracuję 8-godzinn, z półgodzinna przerwą obiadową W pierwszych tygodniach pracowałem od 07:15 do 15:15. Byłam wówczas głównie w biurze (kasztelii) przy muzeum, poznawałam muzeum, zbiory, pomagałam w pracy archeologowi, tłumaczyłam oraz uczyłam się tekstu przewodnika w języku rosyjskim i w języku polskim. Z czasem dołączałam do grup turystycznych, które oprowadzali doświadczeni przewodnicy,  żeby uczyć się od starszych kolegów.

Obecnie pracuję od 09:00 do 17:00 i zajmuję się głównie turystami.  Nie tak dawno oprowadzałam po zamku polską grupę  turystów.
Choć praktyki jeszcze trwają, już teraz mogę powiedzieć, że ten wyjazd przerósł moje oczekiwania. Jestem bardzo zadowolona i szczęśliwa, że mogłam  się przyjechać do takiego pięknego miejsca i nie tylko zobaczyć wyjątkowy zabytek, jakim jest zamek, ale  także uczestniczyć w jego życiu codziennym, co obrazują załączone zdjęcia.

 

Yana Dzimchohla